rozmaitosci2.jpg

Przeglad wybranych i aktualnych informacji dla Polonii



POLITYKA

“Kolejny kompetentny Polak będzie ambasadorem Unii, w kraju Partnerstwa Wschodniego. Bo jesteśmy coraz skuteczniejsi” – napisał na Twitterze przebywający z wizytą w Tunezji Sikorski. Dzisiaj wyjaśnił, że tym człowiekiem będzie gen. Andrzej Tyszkiewicz.
Gen. Andrzej Tyszkiewicz, b. dowódca Wielonarodowej Dywizji Sił Stabilizacyjnych i Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Iraku, do niedawna ambasador RP w Bośni i Hercegowinie, będzie ambasadorem UE w Gruzji.
Gen. broni Andrzej Tyszkiewicz w 2002 r. został zastępcą dowódcy Wojsk Lądowych. W latach 2005-2010 był ambasadorem RP w Sarajewie. Przez kilka lat był szefem Polskiego Zespołu Kontaktowego, a potem szefem Narodowego Przedstawicielstwa Wojskowego przy Kwaterze Głównej Sił Zbrojnych NATO w Europie (SHAPE).
Wcześniej pełnił funkcje attache obrony w ambasadzie RP w Turcji, kierował Zespołem Inspekcji Wojska Polskiego, był też zastępcą dowódcy Warszawskiego Okręgu Wojskowego. W karierze dowódczej przeszedł przez stanowiska szefa sztabu i dowódcy pułku, brygady i dywizji. Dowodził 6. Brygadą Powietrzno-Desantową. Studiował w Akademii Wojskowej im. Frunzego i Akademii Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych ZSRR. Tyszkiewicz ma 62 lata./Onet/

Negatywną opinię rządowi wystawiło 62 proc. badanych, pozytywnie o pracy gabinetu Donalda Tuska wypowiedziało się 29 proc. – wynika z najnowszego sondażu TNS OBOP. Zdaniem 53 proc. ankietowanych Tusk źle, a według 36 proc. dobrze, wypełnia obowiązki premiera.
Z kolei 48 proc. respondentów uważa, że Bronisław Komorowski dobrze wypełnia obowiązki prezydenta, negatywnie jego pracę oceniło 35 proc. badanych.
Spośród osób mających krytyczną opinię o rządzie, 20 proc. ocenia jego pracę zdecydowanie źle, a 42 proc. raczej źle. Z kolei wśród tych mających o rządzie pozytywną opinię, 1 proc. ocenia gabinet Donalda Tuska zdecydowanie dobrze, a 28 proc. raczej dobrze.
Notowania rządu poprawiły się w stosunku do sondażu z maja. Grupa osób wystawiających mu pozytywną opinię zwiększyła się o 3 punkty proc., zaś krytyków jest mniej o 2 punkty proc. 9 proc. ankietowanych nie wystawiło rządowi opinii.
Wśród krytyków premiera, zdecydowanie negatywnie wypowiada się o nim 19 proc. ankietowanych, zaś 34 proc. uważa, że Donald Tusk raczej źle wypełnia swe obowiązki. W grupie chwalących go, 4 proc. uważa, że obowiązki szefa rządu wypełnia on zdecydowanie dobrze, a 32 proc. że raczej dobrze. Opinii o szefie rządu nie wyraziło 11 proc. badanych.
W stosunku do sondażu z poprzedniego miesiąca, grupa oceniających premiera pozytywnie zmniejszyła się o 1 punkt proc., krytyków Tuska jest o 2 punkty proc. mniej.
Spośród ankietowanych, którzy negatywnie oceniają prezydenta, 10 proc. uważa, że Bronisław Komorowski zdecydowanie źle wypełnia swe obowiązki, a 25 proc. uważa, że robi to raczej źle. Natomiast wśród mających o nim pozytywną opinię, 5 proc. ocenia Komorowskiego zdecydowanie dobrze, a 43 proc. raczej dobrze. 17 proc. badanych nie wystawiło prezydentowi oceny.
Notowania prezydenta pogorszyły się w stosunku do maja. Grupa jego krytyków zwiększyła się o 2 punkty proc., natomiast wystawiających mu pozytywną opinię zmniejszyła się o 3 punkty proc.
TNS OBOP przeprowadził sondaż w dniach 2-6 czerwca na ogólnopolskiej, losowej grupie 1005 mieszkańców Polski w wieku powyżej 15 lat. /Dziennik/





GOSPODARKA

Główny Urząd Statystyczny podał właśnie, że przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło 3484 zł. To ledwie o 4,1 proc. więcej niż w ubiegłym roku.
Przypomnijmy, że wczoraj GUS podał, że w maju inflacja wzrosła do nienotowanego od dekady poziomu 5 proc. To dwa razy więcej, niż wynosi cel inflacyjny Rady Polityki Pieniężnej. Tak więc kolejny raz w tym roku podwyżki płac, które pracodawcy zaserwowali swoim pracownikom, nie zrekompensowały wzrostu cen w tym samym czasie.
W maju w sektorze przedsiębiorstw (nie uwzględnia najmniejszych firm, budżetówki i sektora finansowego) szefowie płacili swoim pracownikom średnio po 3484 zł – o 4,1 proc. więcej niż rok wcześniej i o 3,2 proc. mniej niż w kwietniu.
Na domiar złego firmy przestały zatrudniać nowych pracowników. Liczba pracujących w sektorze przedsiębiorstw wyniosła 5 mln 513,5 tys. osób, czyli o 400 etatów mniej niż w kwietniu. W ujęciu rocznym zatrudnienie było o 3,6 proc. większe niż w maju 2010 r. To wynik gorszy niż miesiąc wcześniej – wówczas dynamika wyniosła 3,8 proc.
Dane z rynku pracy okazały się wyraźnie gorsze niż średnia oczekiwań analityków bankowych. Ich zdaniem podwyżki miały sięgnąć 5,5 proc., a zatrudnienie wzrosnąć o 3,8 proc.
Te dane analizować będzie Rada Polityki Pieniężnej. Ponieważ presja na wzrost płac nie nasiliła się, to mało prawdopodobne jest, by Rada zdecydowała się podnieść stopy po raz kolejny już w lipcu. /G.W./

Wysoka inflacja nie ma litości dla oszczędności Polaków zdeponowanych w bankach. Dzisiaj tylko kilka banków płaci na lokatach czy kontach oszczędnościowych więcej niż 5 proc.
Jak policzył Open Finance, aż siedem na osiem lokat rocznych założonych w maju 2010 r. przyniosło realne straty. Uwzględniając wzrost cen i podatek Belki, klienci stracili na nich średnio ponad 1 proc. Tylko cztery, i to mniejsze banki ochroniły oszczędności przed spadkiem ich realnej wartości.
Czy to się zmieni? – Rosnąca inflacja przekłada się na wyższe rynkowe stopy procentowe, a to skłania banki do podnoszenia oprocentowania lokat. Dodatkowo, po okresie zastoju, rusza akcja kredytowa. Dlatego część banków na pewno będzie musiała sięgnąć po depozyty klientów. Oprocentowanie lokat więc wzrośnie, choć nie należy spodziewać się nowej wojny depozytowej – mówi Adam Pers, szef departamentu rynków finansowych w Raiffeisen Banku.
Dane o majowej inflacji to szok nie tylko dla analityków, którzy pomylili się w swoich prognozach, ale zapewne i dla Rady Polityki Pieniężnej. Po tym jak w ubiegłym tygodniu po raz czwarty podniosła ona stopy procentowe, zapowiedziała, że poczeka teraz na efekty swoich działań.
– Na pewno to nie jest tak, że Rada wpadnie teraz w panikę. Nie zacznie się zachowywać w sposób niewłaściwy dla gospodarki – uspokajał szef NBP Marek Belka na czacie portalu Onet.pl tuż po publikacji danych. – Decyzje Rady wpływają na gospodarkę z opóźnieniem – dodał. W tym samym tonie wypowiadała się Elżbieta Chojna-Duch.
Zdaniem Macieja Relugi, głównego ekonomisty BZ WBK, w wakacje wzrost cen nieco spowolni, jednak potem znów zacznie rosnąć i w szczycie przekroczy 5 proc. Wielu ekonomistów spodziewa się, że w tym roku nie zobaczymy już inflacji poniżej 4,5 proc.
Dlatego jest dla nich oczywiste, że niebawem Rada znów wkroczy do akcji, bo mimo czterech podwyżek w tym roku stopy procentowe realnie znów są ujemne.
Wojciech Matysiak z Banku Pekao SA uważa, że nastąpi to we wrześniu. Choćby dlatego, że – po czerwcowej podwyżce – lipcowa byłaby czwartą z kolei. Z kolei w sierpniu RPP ma przerwę wakacyjną. Reluga zastrzega jednak, że lipiec wcale nie jest wykluczony, jeśli kolejne dane z gospodarki (np. dzisiejsze o płacach) będą wyższe od oczekiwań.
Zdaniem Radosława Bodysa z londyńskiego banku UBS podstawowa stopa w Polsce powinna dziś wynosić nie 4,5 proc., lecz aż 6 proc.
Na dane o inflacji zareagował na razie Idea Bank. Jak dowiedziała się “Gazeta”, bank wprowadza do oferty tzw. lokatę antyinflacyjną. Jej oprocentowanie będzie zmienne i ustalane według wzoru: inflacja plus 1,5 pkt proc. Dzisiaj wyniosłoby 6,5 proc./G:W./

  

Nawigacja

Strona 1 2

Następna strona >>

  
  
  

Komentarze



Dodaj komentarz

  
  

Tags

czat wiedeń