rozmaitosci2.jpg

Przeglad wybranych i aktualnych informacji dla Polonii



POLITYKA


Szefowa niemieckiego Związku Wypędzonych (BdV) Erika Steinbach za tydzień chce przyjechać do Polski. Ma odwiedzić Rumię (Pomorskie), gdzie urodziła się w 1943 r. – podał w niedzielę niemiecki tygodnik “Bild am Sonntag”
‘Bild” zaznacza, że 67-letnia Steinbach udaje się w dwudniową podróż nie jako szefowa BdV, ale jako rzeczniczka frakcji chadeckiej ds. praw człowieka i pomocy humanitarnej. W Gdańsku spotka się z przedstawicielami mniejszości niemieckiej w Polsce, razem z niemieckim konsulem generalnym odwiedzi Miejsce Pamięci Narodowej w Piaśnicy. Od września 1939 r. do kwietnia 1940 r. Niemcy wymordowali w lasach piaśnickich od 12 tys. do 14 tys. ludzi – przedstawicieli polskiej inteligencji z Pomorza Gdańskiego, jak również osoby narodowości polskiej, czeskiej i niemieckiej przywiezione z głębi Rzeszy.

W Gdyni Steinbach ma złożyć wieniec pod tablicą upamiętniającą ofiary zatopienia w 1945 r. statków pasażerskich “Wilhelm Gustloff”, “Steuben” i “Goya”.

Bild am Sonntag” pisze, że Erika Steinbach wykorzysta wizytę w Polsce, by odwiedzić miejsca związane z jej osobista przeszłością. Odwiedzi Rumię, skąd w 1945 r. uciekła z matką i rodzeństwem przed Armią Czerwoną. “Spotkam się tam z kobietą, która przed laty napisała do mnie list. Opowiedziała, że trzymała mnie w ramionach, gdy byłam dzieckiem. Dla mnie będzie to pierwsza podróż do miejsca urodzenia, z którego nie mam już żadnych wspomnień” – powiedziała Steinbach, cytowana przez “Bild am Sonntag”.

Dodała, że nie uważa ona Rumi za swe ojczyste strony. “Dla mnie, jako dziecka-uchodźcy ojczyzna była zawsze tam, gdzie była nasza matka” – powiedziała.

Według “BamS” Steinbach nie poinformowała polskiego rządu o swej dwudniowej podróży, która ma rozpocząć się w przyszłą niedzielę. Tylko w pierwszym dniu wizyty w Polsce będzie jej towarzyszyć niemiecki konsul generalny w Gdańsku Joachim Bleicker.

Erika Steinbach, z domu Hermann, urodziła się 25 lipca 1943 r. w Rumi (niem. Rahmel) niedaleko Gdyni, jako córka żołnierza niemieckich wojsk okupacyjnych feldfebla (podoficera) Wilhelma Karla Hermanna z Hanau koło Frankfurtu nad Menem./G.W./






GOSPODARKA



Deficyt finansów Polski dawno już przekroczył unijne normy. Jest jednak szansa, że ominą nas surowe kary za zbyt wysokie zadłużenie. Wszystko zależy od tego, czy powiodą się rządowe cięcia. Bruksela jest przekonana, że nam się uda.
Szybka konsolidacja fiskalna może pozwolić Polsce osiągnąć wyznaczony w procedurze nadmiernego deficytu cel – zredukowanie deficytu finansów publicznych do 3 proc. PKB w 2012 r., zgodnie z rekomendacją Rady UE – uważa komisarz UE ds. gospodarczych Olli Rehn.
“Zakładamy szybką konsolidację fiskalną (…) oraz, że rząd będzie w stanie osiągnąć cel fiskalny zgodnie z rekomendacją Rady UE o osiągnięciu deficytu 3-proc. w przyszłym roku” – powiedział Rehn, pytany przez PAP w piątek na konferencji prasowej o możliwość wyjścia przez Polskę z procedury nadmiernego deficytu w przyszłym roku.
“Wierzę, że polski rząd podziela ten kluczowy dla polskiej gospodarki cel” – dodał./Dziennik/

Polscy rolnicy będą mogli sprzedawać własne wina owocowe, gronowe i miody pitne bez konieczności rejestracji działalnościngospodarczej. Zielonogórskie Stowarzyszenie Winiarskie, które zabiegało o taką możliwość, chwali nowe przepisy, uchwalone przez Sejm
Sejm przyjął w czwartek senackie poprawki do ustawy o wyrobie i rozlewie wyrobów winiarskich, o obrocie tymi wyrobami i o organizacji rynku wina. Nowe prawo przede wszystkim dostosowuje polskie przepisy do unijnych. Teraz czeka jeszcze na podpis prezydenta.

Poprawki wprowadzone przez Senat, a potem przyjęte przez Sejm, dotyczyły ułatwień dla rolników, którzy chcieliby produkować wino z winogron. Teraz będą mogli podobnie jak producenci win owocowych i miodów pitnych wytwarzać 100 hektolitrów trunku (10 tys. litrów) i sprzedawać je bez konieczności rejestrowania działalności gospodarczej. Takie rozwiązania wobec wszystkich wytwórców różnych win przewidują nowe przepisy.
Nowe przepisy pozwolą na sprzedaż wina własnej produkcji, np. w gospodarstwach agroturystycznych, co da dodatkowy dochód rolnikom. Ale też domowe wino gronowe będzie można kupować bezpośrednio u producenta – prosto z beczki. Możliwe będzie także jego butelkowanie i sprzedaż w lokalnych sklepach czy restauracjach.

W roku gospodarczym 2008/2009 było zarejestrowanych 28 przedsiębiorców posiadających uprawy winorośli o łącznej powierzchni ok. 32 ha, z których wyprodukowano ok. 410 hektolitrów wina. W roku gospodarczym 2009/2010 w działało 22 przedsiębiorców, mieli oni ok. 29 ha winnic, z których powstało ok. 425 hektolitrów wina. /G.W./

  

Nawigacja

Strona 1 2

Następna strona >>

  
  
  

Komentarze



Dodaj komentarz

  
  

Tags