ZMIANA NA TRONIE W NIDERLANDACH; Haga, 28 stycznia 2013 z dodatkiem z dnia 14 marca 2013.

Mając na uwadze zachowanie sekwencji czasowej, a jednocześnie dopędzajace nas wydarzenia naszego świata, chciałbym wprowadzić kilka myśli do uprzednio napisanego tekstu artykułu z dnia 11 marca 2013 r. Nie chcę bowiem, aby w obecnej formie napisane artykuły o ‘abdykacjach na tronach’, nie daj Boże, zawierały lukę historyczno-polityczną.
Po pierwsze: od wczoraj, dnia 13 marca, jak wiemy, wybrany został nowym papieżem Agentyńczyk włoskiego pochodzenia Gorge Bergolio, urodzony w Buenos Aires 17 grudnia 1936 roku. Zaskoczeniem dla większości Kurii Rzymskiej i konklawe była nie tyle narodowość papieża (zresztą pochodzenia włoskiego w trzeciej generacji), ale fakt, że kardynał Bergolio jest jezuitą.
Po drugie: do tej pory jeszcze nigdy członek tego zgromadznia zakonnego założonego do walki z kontrreformacją przez Ignatio de Loyolę (1491-1556) nie piastował godności Ojca Kościoła Powszechnego – czyli po prostu- papieża.
Po trzecie: ponadczasowa i tajna, lecz nie zawsze akceptowana działalnośc jezuitów w takich organizacjach m.in. Opus Dei, połączenie polityczne z krajami iberyjskimi i Ameryką Łacińską, duża niezależnośc od gremiów i autonomia nie zawsze są przyjmowane z zachwytem przez źródła kościelne. Wielkimi zwolennikami o. Jezuitów byli m.in. slynni konkwistadorzy trzej bracia Pizzarro; jako twórcy – zalożyciele co drugiego wielkiego (do chwili obecnej) miasta Ameryki Łacińskiej; to pod ich batogiem – zginęły setki tysięcy ludzi rdzennych Indian Theleuczów, gauchos i dziesiątek innych ras….. zresztą sami bracia też ucierpieli od srogiego klimatu i zarazy Ameryki Krzyża Południa. Niżej w tym artykule – przy akapitach dotyczących abdykacji królowej Beatrix będą dwa słowa n.t. pikantnych stosunków holendersko – argentyńskich. Zobaczmy teraz, w jaką rolę wpisze się teraz nowy papież Franciszek l w kontekscie jego działalności publicznej podczas ostatnich reżimów i rządów czarnych argentyńskich pułkowników……

SŁYSZAM JEDNKOWOŻ SAME SUPERLATYWY A TAKŻE DŁUGĄ HISTORIĘ BIEDNEGO ZAKONNIKA, ZAWSZE UBOGIEGO, POWOŁUJĄCEGO SIĘ NIEUSTANNIE NA Św. FRANCISZKA Z ASYŻU. Ciekawe jak losy Franciszka l sprawdzą się pomiędzy skłóconą i pełną różnych dylematów wiary Kurią Rzymską?

Królestwo Niederlandów przeprowadza zmianę pokoleniową na tronie. W miejsce abdykującej królowej, Jej Majestatu, Królowej Beatrix wchodzi jej najstarszy syn Willem-Alexander, urodzony w roku 1967 (Willem IV – formuła oficjalna odrzucona przez Regenta Niderlandów – woli pozostać przy ogólnie stosowanym Willem-Alexander). Abdykacja odbędzie się w miejsce Dnia Królowych, w święto narodowe Królestwa Niderlandów, dokładnie dnia 30 kwietnia 2013 roku. Po 123-letnim okresie panowania trzech następujących po sobie kobiet królowych Niderlandów: Wilhelminy, Juliany i Beatrix wchodzi na tron, na okres najbliższych lat król-mężczyżna. Należy dodać, że na miejsce po Wilhelmie Alexandrze jest planowana jego najstarsza córka księżniczka, Regentka Amalia. Należy dodać tutaj pikantny szczegół, iż ojcem obecnej księżniczki tronu, Maximy, żony Willema Alexandra, Regenta, króla Niderlandów jest były pracownik argentyńskiej junty wojskowej p. Zorreguietta, co nie przeszakadza zupełnie Holendrom kochającym frenetycznie, ponad miarę, królowę i tradycje tronowe; nie mniej przyszła królowa Matka, żona Willema Alexandra będzie musiała się obyć się bez towarzystwa ojca na terenie Holandii, gdyż za – chociażby – cywilną współpracę z juntą wojskową, mającą krew na swych rękach – wjazd do Holandii jest zabroniony – i to do końca życia dla ‘przyszywanych’ książąt tronu Oranje Nassau – pp. Zorreguiett’ów. Takie oto są koligacje międzynarodowe nowego króla Holandii….

Królowa Beatrix wchodząc z dzień swoich 75 urodzin w pełni świadomości, trzeźwości umysłu i zdrowia fizycznego oddała (a właściwie oddaje dnia 30 kwietnia 2013 r.) władzę w młodsze ręce najstarszego syna – Willema Alexandra. Tedy mamy po 123 latach króla Holandii – mężczyznę. Ciekawe, jak te dynastyczne sprawy potoczą się w jeszcze bardziej konserwatywnym Zjednoczonym Królestwie…. Tam też nadchodzi pora zmian.

Jedno rzec można z całą pewnością. Zmiany na tronie holenderskim są zwykłym ale i niesłychanie nowoczesnym symptomem XXI wiecznej
zmiany warty. Nic innego, żaden spektakularny skandal, żadna wielka afera miłosna, ani też finansowa, cokolwiek o smutnym podłożu historycznym lub coś, co mogło by rzucić cień na rodzinę panujacą. Nic z tych rzeczy! Po prostu – zmiana warty! Nic więcej! Wyjąwszy, być może fakt, że królowa Beatrix – jak na Głowę Panującą – łatwego życia nie miała. Takie czasy!

Holendrzy, nawet ci, którzy najbardziej ubóstwiają obecnie jeszcze panującą królową Beatrix (do 30 kwietnia br.), doskonale zdają sobie sprawę z krótkości naszej ziemskiej egzystencji. Królowa Beatrix ukończyła właśnie 75 rok życia. Ambasada Jej Królewskiej Mości w Wiedniu, a reprezentowana w osobach Ambasadora JKM i Jego Małżonki, J.E. Petera Paula van Wulten Palthe, organizują wielką uroczystość z okazji Intronizacji króla Willema-Alexandra w dniu 30 kwietnia br.

O tych wszystkich wspaniałościach napiszę w osobnej relacji.

Andrew BENIGER
pisarz i dziennikarz polonijny

pisano w Wiedniu dnia 14 marca 2013 r. o godz. 15:50LT//

  


  
  
  

Komentarze



Dodaj komentarz

  
  

Tags