Przez kilkanaście lat swoimi występami wywoływał u kibiców uśmiech na twarzy oraz łzy radości i wzruszenia. W czwartek, po indywidualnym konkursie na dużej skoczni w Oslo Holmenkollen, Adam Małysz ogłosił zakończenie kariery.

Swoją decyzję najwybitniejszy polski skoczek w historii ogłosił na antenie Telewizji Polskiej w rozmowie z Bartoszem Hellerem. – Od dawna wiedziałem, że o swojej decyzji poinformuję podczas Mistrzostw Świata po indywidualnym konkursie na dużej skoczni. To jest mój ostatni sezon w karierze. – zapowiedział Adam Małysz, czym zapewne spowodował głuchą ciszę w domach tysięcy polskich kibiców. Wraz z najlepszym polskim skoczkiem karierę trenerską postanowił zakończyć również jego trener Hannu Lepisto. – Nie znam drugiego takiego skoczka, którego wszyscy by tak podziwiali. Jest najukochańszym skoczkiem w historii. Nikt z naszego środowiska nie może powiedzieć na niego złego słowa. – powiedział fiński trener A. Małysza.

Tworca pieknych chwil

O prawdopodobnym zakończeniu kariery Adama Małysza jeszcze w tym sezonie spekulowano od kilku miesięcy. Polski skoczek ucinał jednak wszelkie spekulacje i obiecywał, że to nie koniec jego sportowej przygody. – Nikomu nie mówiłem o zakończeniu kariery, a mimo to media spekulowały. Nie lubię tego, dlatego zapewniałem, że jeszcze nie kończę. – tłumaczył skoczek z Wisły, z którym jeszcze kilka dni temu cieszyliśmy się ze zdobycia brązowego medalu Mistrzostw Świata na średniej skoczni w Oslo. Tych radości i wzruszeń w ciągu ostatnich kilkunastu lat polscy kibice dzięki Adamowi Małyszowi mieli bardzo dużo. Orzeł z Wisły zachwycał swoją kosmiczną formą na skoczniach i skromną postawą w życiu. Zawsze spokojny, opanowany, potrafiący znaleźć czas dla dziennikarzy i kibiców. Początkowo nieśmiały i nieco zagubiony wśród wszechobecnej „Małyszomanii” powoli dojrzewał jako skoczek i jako idol tysięcy fanów w Polsce i na całym świecie. – Nasz dom w Wiśle zawsze był otwarty. Pamiętam, że kiedyś przyszedł jakiś dziennikarz, a że nie miałem dokąd uciec, schowałem się w szafie. – śmiał się A. Małysz. Takie były początki, później rekordzista Polski w długości skoku (230,5 metra uzyskany 13 lutego 2011 roku w Vikersund) i wielokrotny rekordzista skoczni na całym świecie, nie odmawiał wywiadów nawet najmniej doświadczonym dziennikarzom.


[smartads]

Król Holmenkollen

Swój pierwszy skok Adam Małysz oddał w 1983 roku w Wiśle, gdzie jego pierwszym trenerem był wujek – Jan Szturc. W 1994 roku po raz pierwszy został powołany do reprezentacji i wystartował w konkursie w Planicy. Niestety występ Adama w Słowenii zakończył się na kwalifikacjach. Pierwsze punkty w Pucharze Świata skoczek z Wisły zdobył 4 stycznia 1995 roku w Innsbrucku, w którym zajął 17 miejsce. Na swoje pierwsze podium w Pucharze Świata Orzeł z Wisły musiał czekać ponad rok. 18 lutego 1996 roku zajął drugie miejsce w Iron Mountain. Po kolejnym miesiącu A. Małysz mógł już pochwalić się pierwszym w karierze zwycięstwem. Skocznią, która była początkiem wielkiej kariery polskiego skoczka była skocznia w Oslo Holmenkollen. Później Orzeł z Wisły wygrywał tu jeszcze czterokrotnie przez co w Norwegii został ogłoszony Królem Holmenkollen. W tym samym miejscu, choć na nowej skoczni (stara została zburzona w 2008 roku) Adam Małysz ogłosił zakończenie narciarskiej kariery. – Chciałem odejść od skakania w momencie, gdy będę w dobrej formie. Poniekąd tak się stało, bo przecież na obecnych Mistrzostwach Świata zdobyłem brązowy medal, a i w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata póki co jestem na podium – mówił A. Małysz.

Najwybitniejszy skoczek wszechczasów

Zwyciestw, pucharów, medali i nagród Adam Małysz zdobył bez liku. Cztery medale Igrzysk Olimpijskich (trzy srebrne i brązowy), sześć medali Mistrzostw Świata (cztery złote, srebrny i brązowy), cztery zwycięstwa w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata: 2000/01, 2001/02, 2002/03, 2006/07 (czterokrotnie taki triumf świętował również tylko Matti Nykanen) oraz zwycięstwo w Turnieju Czterech Skoczni: 2000/01 (w sezonie 2002/03 zajął trzecie miejsce). W Pucharze Świata polski skoczek wygrał aż 39 konkursów (lepszy tylko M. Nykanen – 46 wygranych), a na podium stawał 91 razy (lepszy tylko Janne Ahonen – 108). Adam Małysz to również najlepszy Polak w historii sportów zimowych. W zimowych Mistrzostwach Polski zdobył aż 21 złotych medali. W letnich mistrzostwach kraju na 19 konkursów zdobył 18 tytułów mistrza Polski (raz był trzeci). W Plebiscycie Przeglądu Sportowego na Najlepszego Sportowca Roku triumfował aż czterokrotnie (2001, 2002, 2003, 2007). Otrzymał również sześć Wiktorów, a przez prezydentów Polski za wybitne osiągnięcia sportowe został oznaczony kolejno: Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, oraz Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. – Adam był dla mnie najlepszym skoczkiem w historii naszej dyscypliny sportu. Jestem szczęśliwy i dumny z tego, że mogłem rywalizować z takim Mistrzem. – powiedział nowy Mistrz Swiata Gregor Schlirenzauer


Ostatni raz w Zakopanem

Adam Małysz ogłosił zakończenie swojej kariery, ale nie oznacza to, że już nigdy nie zobaczymy go na skoczni. Do końca sezonu Pucharu Świata pozostało jeszcze pięć konkursów (dwa w Lahti i trzy w Planicy). Dodatkowo Orzeł z Wisły wystąpi jeszcze w zawodach „Skoków do celu”, które 26. marca odbędą się na Wielkiej Krokwi w Zakopanem. – Tam po raz ostatni kibice będą mogli zobaczyć mnie z nartami. Zapraszam. – uśmiechał się ze łzami w oczach A. Małysz. Łzy w oczach miały również tysiące fanów polskiego skoczka. Wielu z nich zadaje sobie teraz pewnie pytanie, co po odejściu wielkiego Mistrza, będzie dalej z polskimi skokami. Czy jeszcze kiedykolwiek, a jeśli tak, to ile będziemy musieli na to czekać, doczekamy się tak ogromnych sukcesów na skoczniach świata? Dziś wszystkim wydaje się, że nie jest to możliwe. Odchodzi ze sportu wielki skoczek, wielki sportowiec i wielki człowiek, którego nie da się zastąpić. Za wszystkie emocje, za uśmiechy, radości, za wielokrotne wzruszenia, dziś my, polscy kibice chcemy powiedzieć tylko jedno: Dziękujemy!


Zrodlo: www.super-nowa.pl

  


  
  
  

Komentarze



Dodaj komentarz

  
  

Tags

nowa skocznia w vikersund