zadymkatop.jpg

Bielska Zadymka Jazzowa to festiwal organizowany  od jedenastu lat  przez środowisko artystyczne skupione wokół Stowarzyszenia Sztuka Teatr.
Termin Zadymki został ustalony na sezon zimowy, kiedy w region Beskidow przyjeżdżają turyści z całego kraju i zagranicy.
Wielką atrakcją festiwalu jest jego finałowy koncert na górze Szyndzielnia, gdzie uczestnicy wjeżdżają o zmroku kolejką gondolową i z pochodniami, w śniegu idą do schroniska, by na wysokości ponad 1000 metrow npm. wysłuchać koncertu.
Większość imprez festiwalowych odbywa się  w nowoczesnych wnętrzach Klubu Klimat w Galerii Sfera  i w przepięknych, stylowych wnętrzach Teatru Polskiego a  jam sessions w Klubie Festiwalowym  Hotelu „Prezydent“, gdzie gospodarzami są studenci Jazzu i Muzyki Rozrywkowej Akademii Muzycznej w Katowicach .
Niepowtarzalna atmosfera festiwalu, gwiazdy światowego jazzu przyjeżdżające do Bielska- Białej na jedyne koncerty w kraju, a czesto w Europie , to magnes przyciągający fanów muzyki z całej Polski i zagranicy.
W dotychczasowych jedenastu edycjach festiwalu wystąpiło blisko 600 wykonawców z 29 krajów, wśród nich takie gwiazdy jak m.in. : Wayne Shorter, Hank Jones, Ron Carter, All Forster, Charlie Haden, Yellowjackets, Joe Lovano (…), Jan Ptaszyn Wroblewski, Urszula Dudziak, Michal Urbaniak, Tomasz Stanko, Leszek Możdżer, Ewa Bem, Anna Maria Jopek.
Imprezie od ośmiu lat towarzyszy konkurs skierowany do młodych muzyków jazzowych.
Podczas Zadymki odbywają się również liczne imprezy towarzyszące- muzyczne happeningi, wystawy plakatu, fotografii, malarstwa i multimediów. Na imprezie, która jak twierdzi dziennikarz Gazety Wyborczej „ zaczyna nadawać ton wśród polskich festiwali”, spotykają się przedstawiciele agencji muzycznych, dziennikarze, dyrektorzy festiwali z kraju i zagranicy. *

image102s.jpg

Wśród licznych i coraz liczniejszych gości z zagranicy ( w tym roku  wśród publiczności nawet przybysze z Ameryki Poludniowej) przyjechaliśmy  na „Zadymkę”  także my- grupa Polonii i Austriaków z Wiednia . I co tu dużo gadać (lub raczej pisać) – nasz pobyt w Bielsku-Białej był prawdziwym hitem. W jego programie znalazły się i tradycyjny kulik wśród ośnieżonych pól i lasów podbielskiego Jaworza z posiłkiem w góralskiej kolibie i wellnes w atmosferze jak z tysiąca i jednej nocy w „Wellness Marakesz” a wieczorami wspaniałe koncerty Stasia Sojki i  wśród wielu zadymkowych rarytasów : występ wspaniałej wokalistki jazzowej Dee Dee Bridgewater, jednej z ikon współczesnego jazzu oraz doskonałego „Andrzej Jagodzinski Trio” z  niezapomnianymi interpretacjami jazzowymi utworow F.Chopina. W schronisku na Szyndzielni doskonale bawiliśmy się wśród wielonarodowego tłumku przy dźwiękach formacj „Fanga”- grupy kosmopolitycznych muzyków z paryskiego Montpellier, którzy porwali publiczność wibrująco- energetyzującą mieszanką afrobeat, jazzu i funk . Do tego wspomniana już wyżej nocna wędrówka z pochodniami przez zasypany śniegiem, bajkowo iskrzący się las… Następnego dnia wracaliśmy do Wiednia z postanowieniem, iż spotkamy się znów – o tej samej porze
za rok w Bielsku-Białej.

* Fragmenta tekstu zaczerpnięte z folderu  „Lotos Jazz Festival bielska zadymka jazzowa 2010”

Foto: Aleksander Walega

Wieslaw Szczalba

  


  
  
  

Komentarze



Dodaj komentarz

  
  

Tags