2 godziny i 47 minut, czyli listopadowe zwiedzanie bielskiego cmentarza żydowskiego z dr Jackiem Proszykiem.

KIRKUT
Od kilkunastu lat dr Jacek Proszyk organizuje jedyne w swoim rodzaju oprowadzanie po cmentarzu żydowskim w Bielsku-Białej. Jestem pewna, że 6 listopada, bez względu na pogodę, bielszczanie stawią się tłumnie. A i Ciebie, jesienny turysto zachęcam do skorzystania z możliwości poznania niezwykłego człowieka oraz wysłuchania historii poważnych i anegdotycznych dotyczących życia Żydów z Bielska i Białej. Historii, których dr Proszyk zna bez liku.

Kirkut powstał w połowie XIX wieku i rozrastał się wraz ze zwiększającą się liczbą obywateli wyznania mojżeszowego z Bielska. Obecnie zajmuje obszar 2,39 ha. Na jego terenie znajdują się również groby z nieistniejącej już nekropolii Żydów z Białej, która została zlikwidowana w 1966 roku.
Tuż za bramą widzimy dom przedpogrzebowy – miejsce, gdzie odbywają się nabożeństwa żałobne. Projekt budynku zaprojektował Karol Korn, który zaprojektował również budynek Dworca Głównego, Hotelu President czy Schroniska na Szyndzielni. W pierwszej kolejności uwagę zwraca dwubarwna, czerwono-żółta elewacja. We wnętrzu wzrok przykuwają polichromie stropowe, znajdujące się w sali głównej.
Na cmentarzu przy ulicy Cieszyńskiej 92 znajdziemy nagrobki wielu znamienitych ludzi, jak choćby Maksymiliana Rosenmanna, pioniera badań nad krzepliwością krwi, czy Eugeniusza Reacha, jednego z pierwszych lekarzy w Europie Środkowej zajmujących się chirurgią plastyczną.

LISTOPADOWE ZWIEDZANIE
W czasie II wojny światowej ponad tysiąc macew zostało wywiezionych. Ogromne marmurowe i granitowe bloki posłużyły mieszkańcom Berlina na schody, posadzki czy innego typu elementy dekoracji wnętrz. Ucierpiał między innymi grób Salomona Pollaka, honorowego obywatela miasta Bielska, nazywanego przez mieszkańców „ministrem finansów miasta”. W ciągu trzydziestu dwu lat bycia radnym Bielska odpowiadał za budżet szybko rozwijającego się miasta: za jego czasów przeprowadzono kanalizację, gazyfikację czy elektryfikację.
Jestem pewna, że dr Proszyk podczas oprowadzania wspomni także o bogatej faunie i florze cmentarza. Zresztą, nie da się nie zauważyć bluszczu pospolitego, który rośnie tu od niepamiętnych czasów. W niektórych miejscach grubość pędów osiąga nawet 15 cm.
Spotkanie z panem Jackiem to niesamowita przygoda, która starszych i młodszych przeniesie w odległe czasy, kiedy to wielokulturowe Bielsko tętniło życiem. A gdyby ktoś nie zdążył na listopadowe zwiedzanie, warto wiedzieć, że cmentarz otwarty jest w dni powszednie i w niedziele od świtu do zmierzchu. Cmentarzem opiekuje się Gmina Wyznaniowa Żydowska w Bielsku-Białej.

FOTO: LUCJUSZ CYKARSKI

  


  
  
  

Komentarze



Dodaj komentarz

  
  

Tags