dsc_8090.JPG

Donaupark -jeden z bardziej malowniczych zakątków Wiednia, oaza zieleni i spokoju z widokiem na Donauturm , Uno-City i skyline 22 dzielnicy , stał się wieczorem 26 sierpnia kulisami bardzo głośnego i oryginalnego jak dla tej szerokości geograficznej wydarzenia- koncertu Elektro Ziomalskiej Kapeli Góralskiej „Psio Crew”.

Nie był to pierwszy koncert „Psio Crew” w Wiedniu- kapela wystąpiła tu już z powodzeniem w renomowanym klubie jazzowym „Porgy& Bess”. Na scenę open-air w Donaupark zaprosiło zespół Stowarzyszenie Kulturalne „ipolen.at”, które w ramach wspólnego projektu z Kulturverein „Donaustadt” promuje polskich artystów w stolicy Austrii.

Koncert „Psio Crew” w ten prawdziwie letni, gorący wieczór sciągnął do Donaupark około 300 osób.Publika była międzynarodowa- rozmowy w języku niemieckim mieszały się z polskimi, a tu i ówdzie słyszało się też mowę turecką i jugosłowiańską. Prawdziwe „multi-kulti”- to cieszy!

Cieszy też przyjęcie , z jakim spotkała się muzyka „Psio Crew” na scenie w Donaupark – żywiołowe, spontaniczne i głośne brawa, gwizdy i okrzyki towarzyszyły kolejnym „kawałkom” zagranym tego wieczoru przez kapelę.

dsc_8076.JPG

„Psio Crew” – to projekt przede wszystkim muzyczny, który realizuje swoje eksperymentalne koncepcje od 2004r. Tworzą go w większości bielscy górale i góralki, muzykanci, miłośnicy i fascynaci rodzimego folkloru beskidzkiego – Kapela Śtyry. Ich tradycyjne góralskie melodie i śpiewy w połączeniu z przestrzenną elektroniką, za której sterami, gałkami, potencjometrami czuwa Dobry Gooral dały początek nowemu, oryginalnemu brzmieniu, niespotykanemu dotychczas na scenach klubowych.
Przełamująca stereotyp fuzja tych stylistycznie odległych od siebie światów muzycznych jest propozycją dla wszystkich, którzy są otwarci na specyficzną, pozytywną, niejednokrotnie dziką, beskidzką interpretację takich gatunków muzycznych jak: d’n’b, electro, hip-hop czy raggamuffuin… Całość muzycznego repertuaru „Psio Crew” wypełniają klimatyczne około jazzowe tematy okraszane magicznym wokalem płci pięknej.

Ta stylistycznie oryginalna mieszanka znalazła bardzo pozytywny oddźwięk u publiczności- wieczór w Donaupark zakończył się nie tylko wieloma wyskandowanymi przez nią bisami ale i spontanicznymi tańcami.

dsc_8093.JPG

Najwyraźniej zawołanie leadera zespołu Macieja Szymonowicza „Hej siup hopa góralscyzna daje kopa!!!” nie wymagało znajomości polskiego.

Koncert formacji „Psio Crew” był finałem polonijnego lata w Wiedniu. Miejmy nadzieję, iż wspólny projekt Stowarzyszenia „ipolen.at” oraz Kulturverein „Donaustadt” znajdzie swoją kontynuację na scenie w Donaupark także w latach następnych.

Wacław Poprawa

foto: Radek Kunecki

 

  


  
  
  

Komentarze



Jeden komentarz do “Góralskie granie w Donaupark”

  1. Dodał: Miro - 9 September 2007 23:47

    Ten koncert to byl poprostu siwy dym . Pelny power .
    Bawilem sie super !!
    A jakie sa twoje odczucia po koncercie?

Dodaj komentarz

  
  

Tags