Wieczór pamięci poświęcony Henrykowi Sławikowi w Stacji Naukowej Polskiej Akademii Nauk w Wiedniu przy Boerhaavegasse 25 – w dniu 22 października 2013 roku.

Pośród około 20 tys. ludzi narodowości polskiej znajdujących się pod opieką Henryka Sławika, Komisarza ds. Uchodźstwa Polaków Królestwa Węgier, działającego u boku Dr. Jozsefa Antalla sen. znajdowało się około 5 tysięcy polskich Żydów, ludzi najbardziej narażonych na męczeńską śmierć i represje ze strony hitlerowskiego okupanta. W tym miejscu należy zauważyć, że Królestwo Węgier pod przywództwem ‘honvedowców’ stało się łupem Hitlera dopiero w kwietniu 1944 roku (sic!!!), kiedy już praktycznie karty Drugiej Wojny Światowej zostały już rozdane (Stalinowi – w prezencie) bezpowrotnie na długich pięćdziesiąt lat.

Państwo Izrael nadało pośmiertnie Sławikowi Medal „Sprawiedliwy Pośród Narodów Świata”, najbardziej honorowe i prestiżowe odznaczenie dla obcokrajowca.

Organizatorzy spotkania – Ambasada Rzeczpospolitej Polskiej w Wiedniu, Ambasada Republiki Węgier w Wiedniu oraz Stacja Naukowa PAN w Wiedniu byli godnie reprezentowani przez radcę-ministra p. Romualda Szoka, radcę-ministra Dr. Gabora Hajasa oraz gospodarza spotkania prof. dr. Bogusław Dybasia. Sala PAN-u im. Jana III Sobieskiego była kompletnie zapełniona, co jest znakiem, że Polakom mieszkającym i żyjącym w Austrii nieobce są sprawy II Wojny Światowej, jak również bratanków-Węgrów, a także internowanych oficerów i polskich Żydów.

Dziękuję w tym miejscu – raz jeszcze – profesorowi Dybasiowi za jego wytrwałą działalność na polu porozumienia i dialogu historycznego pomiędzy narodami Europy i utrwalany przez niego pietyzm historyczny.

Oglądając film pt. „SŁAWIK – POLSKI WALLENBERG” (zresztą już po raz kolejny) trudno jest się oprzeć wrażeniu, iż Sławik zginął śmiercią męczeńską w Mauthausen zaledwie parę miesięcy przed końcem wojny, pracując całych pięć lat dla Polaków w rozsypce, internowanego Wojska Polskiego i polskich Żydów.

To, że tak mały kraj rozdarty wewnętrznie na organizacje pro-alianckie, pro-sowieckie, pro-niemieckie – niektóre zapewne z inspiracji MI6 oraz inne służby tego rodzaju; pośród nich najpiękniejsze i najzgrabniejsze tancerki a także artystki – jednocześnie agentki zwalczających się wzajemnie wywiadów, zarówno dla Niemiec hitlerowskich i …… Zjednoczonego Królestwa; ugrupowania te działały jeszcze coraz bardziej okrutnie w obliczu upadku marionetkowego, pro-hitlerowskiego rządu tzw. ‘honvedowców’.

Kraj, Węgry – bez wątpienia – był chyba zbyt mały, prawie że hermetycznie zamknięty, by dobrze strzec tajemnicy Polaka Henryka Sławika i Wielkiego Węgra Jozsefa Antalla sen.

Nie ulega wątpliwości, że Sławik był jednym z najwspanialszych synów polskiej ziemi podczas działań Drugiej Wojny Światowej na Węgrzech i Bałkanach.

Na pokazie filmowym oraz w panelu dyskusyjnym wzięli udział prominentni goście:

Andrii Bereznyi – Ambasador Ukrainy w Austrii,
Dr. Gabor Hajas – Radca-Minister Republiki Węgier w Austrii,
Romuald Szoka – Radca-Minister Ambasady Polski w Austrii,
Dr. Liliany Niesielskiej, moderatorki w języku niemieckim, polskim i węgierskim,
Prof. Dr. Szabolcz Szita, reprezentujący Uniwersytet w Sopron, Holocaust Memorial Center, Budapeszt
oraz
Dr. Heidemarie Uhl, reprezentująca Austriacką Akademię Nauk.

W luźnej atmosferze, przy lampce wina, wymienił się Państwa reporter przyjacielską wymianą myśli i poglądów
z panem Ministrem Gaborem Hajasem n.t. wspólnoty i braterstwa broni polsko-wegierskiej.

No cóż – Polak Węgier, dwa bratanki…. i do bitki i do szklanki…..

Życzę miłych przemyśleń polsko-węgierskich,

Z poważaniem,

Andrew BENIGER

pisarz i dziennikarz polonijny
pisano w Wiedniu, dnia 26 października 2013 r.//11:24LT

Foto: Janina Osses Frei

  


  
  
  

Komentarze



Dodaj komentarz

  
  

Tags