macica
Na scenie wiedeńskiego Teatru Brett, w ramach obchodów Roku Polskiego Teatru, została ostatnio wystawiona, po niemiecku, sztuka pod intrygującym tytułem “Macica”.

Autorką jest dramatopisarka młodego pokolenia Maria Wojtyszko (ur.1982r). Prapremiera sztuki odbyła się w Teatrze im. St. żeromskiego w Kielcach, a za granicą w jednym z teatrów niemieckich w Lipsku.
Główną postacią spektaklu jest Wiktoria, współczesna młoda kobieta, studentka, która znalazła się na zakręcie swojego życia. Jest w ciąży, nie wie kto jest ojcem dziecka i musi podjąć decyzję czy ciążę usunąć czy też urodzić dziecko. W tym trudnym momencie próbuje przeanalizować życie swoje jak również rodziców i dziadków. Nagle pojawia się tajemnicza postać, która okazuje się być jej macicą. Postanawiają razem napić się herbaty i porozmawiać.
Nic jeszcze nie wskazuje na to, że nadchodzi emocjonalne tsunami. Atmosfera na scenie zaczyna się gwałtownie zagęszczać. Emocje sięgają zenitu pod koniec pierwszego aktu, kiedy bliżej poznajemy Wiktorię i jej rodzinę. Dramatyczne wydarzenia wojenne splatają się z trudnym okresem komunizmu w Polsce i z czasem transformacji. Wiktoria jest uwikłana w historię swojego kraju i rodziny,jednak wie, że żyje “tu i teraz” i próbuje odnaleźć własną drogę. Nie chce żyć jak rodzice, buntuje się przeciwko tradycyjnie pojętej roli kobiety, szuka swojego miejsca w społeczeństwie.

Spektakl “Macica” posiada minimalistyczną,ale dobrze przemyślaną scenografię, która przy niezwykle wartkiej i dynamicznej akcji jest zupełnie wystarczająca. Całość uzupełniają znane polskie utwory z lat 80-tych i 90-tych.
Jaką drogę wybiera Wiktoria i jaki jest finał tego interesującego spektaklu, musicie się Państwo przekonać sami. Myślę, że każda grupa wiekowa widzów znajdzie w sztuce coś dla siebie. Wielu pewnie oburzy, niektórych rozśmieszy, ale nikogo nie pozostawi letnim.

Bożena Piontek-Dobosz

  


  
  
  

Komentarze



Dodaj komentarz

  
  

Tags