dyskutują : Aleksandra Izdebska, Sabine Ohler, Andreas Theiss,Gerd Valchars, Anke van Beekhuis
W ramach kolejnego forum „Gospodarka w centrum” (Wirtschaft im Zentrum) dyskutowano o tym, jak międzyanarodowość i międzykulturowość wzmacniają miejsce wiedeńskiej gospodarki. Forum miało miejsce 15 maja w wiedeńskim Looshaus.

Są tacy jak ja i są zupełnie inni

Problem wydaje się nader aktualny. 13% ludności Austrii stanowią osoby nieposiadające austriackiego obywatelstwa. Ponad 1/3 przedsiębiorstw w Wiedniu zarządzana jest przez kadry z tzw. zapleczem migracyjnym. W debacie wzięli udział przede wszystkim przedstawiciele przedsiębiorstw, w którym wielokulturowość odgrywa znaczącą rolę. Do udziału w dyskusji panelowej zaproszono Aleksandrę Izdebską (Di-Tech), Sabine Ohler (International Services Wirtschaftsagentur), Andreasa Theiss, Rechtsanwalt, Gerda Valchars, (freier Politikwissenschaftler und Radiomacher), ekspertów nie zabrakło także wśród publiczności.
Zasadniczo wszyscy podkreślali pozytywny wpływ, jaki napłwyająca z innych krajów kadra ma na przedsiębiorstwo. Każdy bowiem ze swojego zaplecza kulturowego wnosi coś pozytywnego w rozwój firmy, a funkcjonowanie w międzynarodowym środowisku uczy tego, że są tacy jak ja i są zupełnie inni. Dość istotnym elementem pozwalającym na sprawne funkcjonowanie jest język. Dziś właścwie nie istnieje już pojęcie języka obcego, tylko języka korporacyjnego, którym z reguły jest angielski. O ile język najczęściej nie stanowi bariery – a inny niż korporacyjny język ojczysty stanowi zwykle zaletę, o tyle problematyczne wydaje się funkcjonowanie w społeczeństwie, na które nie ma się choćby biernego wpływu.
Niestety przepisy prawne uniemożliwiają obcokrajowcom, także tym przebywającym tu dłużej udział w wyborach. Polityka taka sprawa, że znaczna część społeczeństwa nie ma udziału w podejmowaniu najważniejszych decyzji.
Z jednej strony, by ubiegać się o przyznanie obywatelstwa trzeba spełnić szereg kryteriów formalnych, także finansowych, co sprawia, że prawo wyborcze pozostaje pewnym elitarnym przywilejem. Z drugiej – wiele osób nie wyobraża sobie zrzeknięcia się obywatelstwa kraju pochodzenia, a posiadanie podwójnego praktycznie jest niemożliwe.
Bardzo krytycznie potraktowano próby ochrony rynku pracy, tak by pierwszeństwo w zatrudnieniu mieli Austriacy i obcokrajowcy przebywający dłuższy czas na terenie Austrii. Jednym z czynników ograniczających np. założenie własnej firmy jest konieczność wyłożynia 100 000 EUR albo zapewnienia miejsc pracy dla trzech osób. Trudności ze znalezieniem pracy po zakończonych w Austrii studiach mają też obcokrajowcy z krajów nienależących do Unii Europejskiej, których wiza wygasa w momencie zakończenia studiów.
Oczywiście – jak zauważył jeden z uczestników – dyskusje takie są uprawnione i potrzebne, jednak jest z nimi jak z zakładaniem ogródka. By z nasion wyrosły piękne kwiaty, trzeba o nie dbać i je pielęgnować – samą dyskusją nie da się nic zmienić i od słów warto przejść do działania.
Osobiście nieodmiennie zadziwia mnie, że takie dyskusje są wciąż w Wiedniu potrzebne. Właściwie wielokulturowość i międzynarodowość jest „odwieczną” cechą Wiednia. Nawet najsłynniejszy wiedeński Ring budowali obcokrajowcy. Obywatelstwo jednego z krajów Unii Europejskiej otwiera większość rynków pracy. Dziś obcokrajowcy nie tylko budują, ale zarządzają, produkują, zajmują ważne pozycje. I choć z jednej strony potrafię zrozumieć Austriaków, którzy niedługo pewnie będą stanowili wiedeńską mniejszość narodową, z drugiej – próby ograniczenia napływu obcokrajowców przypominają mi trochę próby zawracania kijem Wisły. Zwłaszcza dlatego, że jak głosi hasło reklamowe miasta „Wien ist anders”. A tę inność tworzy m.in. jego wielokulturowy tygiel.

Anna Gacek

  


  
  
  

Komentarze



Dodaj komentarz

  
  

Tags