Och proszę Państwa, co to się działo, co to się działo!
Te słowa cisną się na papier, gdy myślę o spektaklu teatru “KTO” z Krakowa pt. “Sprzedam dom w którym już nie mogę mieszkać”.


Po przekroczeniu progu teatru “Brett” zanurzamy się nagle w innym świecie – świecie teatru. Naszą uwagę zwraca roznegliżowana dziewczyna, pochłonięta czytaniem książki, mężczyzna w stroju z połowy ubiegłego stulecia piszący coś na starej maszynie czy wreszcie grupa dziwnie ubranych osób przechadzających się po holu. Widzowie ledwo zdążyli oddać okrycia do garderoby, nadal pochłania ich codzienność i potrzebują trochę czasu by zauważyć, że przedstawienie już się rozpoczęło. Gra głośna muzyka, jakaś para zaczyna tańczyć… W nasze życie wkracza teatr.
Na niewielką salę zostajemy wpuszczeni grupami przez aktorów przy dźwiękach gwizdków. Po chwili gaśnie światło i słychać przejeżdżający pociąg. Niebanalne przedstawienie teatru “KTO” nabiera tempa. Aktorzy za pomocą samych gestów i mimiki opowiadają nam kilka historii. Wszystkie, choć pozbawione słów, zawierają duży ładunek emocjonalny, bo dotykają tematu “życie”, w który uwikłany jest każdy z nas.
W spektaklu “Sprzedam dom…” ludzkie życie zostało przedstawione jako podróż, podczas której zatrzymujemy się na kilku ważnych stacjach. Najpierw są narodziny, potem pierwsza komunia, ślub i wreszcie stacja ostatnia – śmierć.
Wszystkie historie łączy ze sobą jeden wspólny element – buteleczki z mocnymi trunkami, które z lubością i wielkim upodobaniem opróżniają bohaterowie przy każdej okazji.
Scenografię cechuje minimalizm. Składają się na nią właściwie tylko stare, wielkie kufry, które w zależności od potrzeb spektaklu zamieniają się w łóżko, stół, ławę czy konfesjonał. Uwagę zwracają niezwykle starannie dobrane kostiumy, w których żaden szczegół nie jest przypadkowy.
Przedstawienie teatru KTO pt. “Sprzedam dom…” to pod każdym względem prawdziwa perełka wśród widowisk. Mieliśmy okazję się nią zachwycać dzięki WIENER-KRAKAUER GESELSCHAFT.

bozena.jpg

Bożena Piontek-Dobosz

  


To może Ciebie też zainteresować:

    No matches
  
  
  

Komentarze



Dodaj komentarz

  
  

Tags