myslovitz003.jpg

…nie poddaj się, bierz życie jakim jest
I pomyśl , że na drugie nie masz szans …
Fragment utworu “Acidland”,

Spodnie bojówki, bluzy i swetry na zamek, T-Shirt’y, fantazyjne nakrycia głowy, młode twarze. Tak wygląda w większości publiczność oczekująca na występ zespołu Myslovitz w klubie SZENE WIEN. Ja, w czarnej marynarce czuję się jak przebieraniec i pewnie tak wyglądam na tle tłumu ubranego według aktualnego kanonu mody.
Szukam ustronnego miejsca, nieco na uboczu, skąd miałabym dobry widok na scenę i publiczność. Wzrokiem przeczesuję przemieszczający się tłum w poszukiwaniu osób należących do mojej grupy wiekowej. Słabo, słabiutko…. Szybko liczę w pamięci i wychodzi mi, że stanowią najwyżej 5-6%.

20040121myslo01a.jpg

Z dwudziestominutowym opóźnieniem na scenie pojawia się zespół młodych, austriackich muzyków grających jako support (nazwy zespołu nie udało mi się usłyszeć). Rozgrzewanie widowni idzie im opornie. Po wysłuchaniu kilku utworów zaczynam nerwowo spoglądać na zegarek i zastanawiam się, kiedy wreszcie pojawi się zespół, który mnie tu ściągnął. Wpadam na pomysł, by napić się piwa. W barze panuje prawdziwe oblężenie. Widać nie tylko ja postanowiłam w ten sposób skrócić sobie czas oczekiwania na występ Myslovitz i wprawić się w lepszy nastrój.

Muzycy zaczynają koncert tuż po 21.30. W kameralnej sali SZENE WIEN są na wyciągnięcie ręki. Nie dzielą nas żadne barierki ani kordon ochrony. To na koncertach rockowych prawdziwa rzadkość. Zespół wita się z fanami utworami z ostatniej, anglojęzycznej płyty Korova Milky Bar. Być może jest to tylko pierwsze wrażenie, ale wydają mi się one mniej przebojowe niż hity z poprzednich krążków. Nie wszystkie słowa piosenek do mnie docierają. Giną gdzieś w porażającym huku, który wydobywa się z głośników. Mam wrażenie, że akustyka sali jest na niskim poziomie.20040121myslo01a.jpg

Wokalista Artur Rojek powoli wciąga publiczność w czarodziejski krąg swojej muzyki. Wystarcza kilka starych, dobrze znanych kawałków i jesteśmy jak zaczarowani. Razem z zespołem śpiewamy teksty takich utworów jak: Chłopcy, My, Dla Ciebie, Acidland. Słowa piosenek zespołu Myslovitz wpadają w ucho, czy się tego chce czy nie. Mówią o poszukiwaniu rzeczy ważnych w naszym zabieganym świecie, o uczuciach, o codzienności. Pierwsze akordy utworu Długość dźwięku samotności wywołują zbiorowy aplauz. Na to czekali chyba wszyscy fani zespołu Myslovitz. Publiczność powoli wpada w trans.

20040121myslo02a.jpg

Jak wyglądał finał koncertu i ile bisów udało się wymóc na zespole, tego niestety nie wiem. Około godziny 23 z żalem opuszczam klub. W domu czeka na mnie najnowszy członek rodziny, który pozostawiony przez kilka godzin w pustym domu, potrafi z poczucia osamotnienia przeżuć kanapę, a niewypuszczony na czas do ogrodu pozostawia na środku salonu cuchnący prezencik.

Bożena Piontek-Dobosz

  


  
  
  

Komentarze



Dodaj komentarz

  
  

Tags