big-band-am-w-katowicach-ljf-bzj-bielsko-biala-2007-fot-h.jpg

Jeśli przyjąć za bohaterką jednego z wątków pisarstwa J.L.Wiśniewskiego określenie jazzu jako rzekomej zemsty, jakiej dokonali “czarni” na “białych” w odwecie za niewolnictwo, można by śmiało powiedzieć, że jazz to z pewnością zemsta, która spaliła na panewce, a zarazem – zemsta udana. Wysmakowana. Wręcz – słodka. I to dla wszystkich – niezależnie od koloru skóry, pomimo wszelkich sztucznych podziałów. Wiedzą o tym dobrze miłośnicy jazzowej nuty, którzy w zgiełku współczesnego świata, w rozterce między byciem a posiadaniem, znaleźli czas by zgromadzić się tłumnie na tej bogatej, duchowej uczcie jaką jest Jazzowa Zadymka, od dziewięciu lat organizowana w Bielsku – Białej, sercu Beskidów.

By pokrótce poznać historię Zadymki Jazzowej należy cofnąć się do lat dziewięćdziesiątych. Wówczas dzięki pomysłodawcy i wytrwałemu dyrektorowi festiwalu – Jerzemu Batyckiemu, powstało Stowarzyszenie Sztuka Teatr, gromadzące przedstawicieli różnych dziedzin sztuki. Jako że większość artystów tworzących pod egidą Stowarzyszenia służyło muzie Erato, a było wśród nich wielu bardzo dobrych muzyków jazzowych (m.in. Krzysztof Dziedzic, Ryszard Balcer, grupa Alchemik, Krzysztof Maciejowski), dość szybko narodziła się tradycja Piątków Jazzowych w “Piwnicy Jazzowej”u stóp Zamku Sułkowskich. Pomysł spotkał się z dużym odzewem wśród sympatyków jazzu, gromadzących się tam na jam session, nierzadko z udziałem prawdziwych gwiazd. Po pewnym czasie, w roku 1999, z inicjatywy Jerzego Batyckiego odbył się pierwszy festiwal pod szyldem Zadymki Jazzowej. Dzięki wsparciu miasta Bielsko-Biała i wielu sponsorów, a także gościnności Teatru Polskiego, Piwnicy Zamkowej i dyskoteki Klimat miłośnicy muzyki mogą co roku spotkać się i posłuchać naprawdę dobrej muzyki.
Od trzech lat Zadymka zyskała stałego głównego sponsora – koncern paliwowy Grupę LOTOS S.A., co spowodowało zmianę nazwy na: LOTOS Jazz Festival – Bielska Zadymka Jazzowa. Należy też wspomnieć, że corocznie organizowane są również przedfestiwalowe zmagania konkursowe, które są szansą dla młodych muzyków jazzowych – wiele z talentów, jakie objawiły się na bielskim festiwalu w późniejszym czasie pokazało prawdziwą klasę także na innych tego typu imprezach. Przykładem może tu być choćby Paweł Kaczmarczyk Quartet, czy Namysłowski junior.

ryszard-krawczuk-sax_saskia-larootp_-ljf-bzj-bielsko-bia.jpg

 

“Gdyby wszyscy umieli tak słuchać jak wy,
świat byłby piękny” – Charlie Haden
impresje z bielskiego festiwalu

Tegoroczna edycja jazzu nad Białą rozpoczęła się w popkulturalnym centrum miasta, Galerii Sfera – dyskotece Klimat. Tamże po uroczystym otwarciu festiwalu przez Jerzego Batyckiego spod skrzydeł Anioła Stróża Zadymki – p. Pawła Olechnowicza, reprezentującego Grupę Lotos – głównego patrona imprezy objawiły się entuzjastom muzyki jazzowej pierwsze gwiazdy festiwalu. Najpierw zagrał znakomity Anthimos Apostolis z Krzysztofem Dziedzicem i Robertem Szewczugą, doceniany przez muzykow tej klasy co Tomasz Stańko, Pat Metheney. Jako że czwartkowemu koncertowi przyświecało hasło “Okolice Jazzu” należało się spodziewać także muzyki…niespodziewanej, niekoniecznie stricte z jazzem związanej, zaskakującej. Tak też się stało. Niebawem publiczność miała wielką przyjemność usłyszeć jazz wprost z Holandii. Na scenie pojawiła się Saskia Laroo wraz z grupą Funk de Nite, złożonej z muzyków polskich – Ryszarda Krawczuka (saksofon), Piotra Grząślewicza (gitara), Piotra “Quentina” Wojtanowskiego (gitara basowa), Artura Malika (perkusja), w zaskakującym towarzystwie, a mianowicie – rapera Mc Stewlocks’ a (rap, beat box) i Warren’ Byrd’ a (instrumenty klawiszowe, wokal.

Charlie Haden LJF - BZJ Bielsko Biala 2007 fot. Henryk Males.jpg

 

Duże wrażenie wywarło rozpoznawalne brzmienie trąbki Saskii Laroo, nazywanej ze względu na nie Lady Miles Davis. Trębaczka jest zaangażowana w wiele projektów z pogranicza jazzu, przyznaje się do inspiracji motywami brazylijskimi, afrykańskimi, reprezentuje nu jazz. Muzycy zaproponowali publiczności dużą dawkę energii, poderwali do tańca, wzbudzili aplauz.

 

Roberta Gambarini, LJF - BZJ Bielsko Biala 2007 fot. Henryk .jpg

Roberta Gambarini LJF - BZJ Bielsko Biala 2007 fot. Henryk M.jpg

Pawel Kaczmarczyk Quartet  LJF - BZJ Bielsko Biala 2007 fot..jpg

 

Kolejny dzień Zadymki odbył się w Teatrze Polskim. Zainaugurowany przez jego twórców przygotowanym specjalnie na tę okazję filmem, rozpoczął się wręczeniem nagrody głównej Maciejowi Obarze, nadziei polskiego jazzu, który zaprezentował wraz ze swym trio swój najnowszy muzyczny program. Kolejno zagrał długooczekiwany Henri Texier Strada Sextet, znakomity kontrabasista i kompozytor doceniany na całym świecie, będący też autorem muzyki filmowej do takich filmów jak np. “Holy Lola” Bertranda Taverniera.

Nils Peter Molwaer Trio LJF - BZJ Bielsko Biala 2007 fot. He.jpg

Radek Nowicki, ts_ Pawel Kaczmarczyk Quartet LFJ-BZJ Bielsko.jpg

Roberta Gambarini, voc LFJ-BZJ Bielsko Biala 2007 fot. Henry.jpg

Pawel Kaczmarczyk LJF - BZJ Bielsko Biala 2007 fot. Henryk M.jpg

 

Dzięki niemu publiczność zgromadzona w Teatrze Polskim mogła posłuchać prawdziwych opowieści muzycznych, tak dalece odbiegających od nowoczesnego, impresyjnego jazzu. Opowieści, w których tętniło życie. Wydaje się, że to duża zasługa właśnie Texiera, który deklaruje, iż nadal poszukuje swojego miejsca w świecie, a jedynym sposobem by je znaleźć jest wsłuchiwanie się w świat, bycie jakby niezależne od niego, ale pozostawanie sobą. W znakomity sposób Henri Texier Strada Sextet połączył w jedno zarówno to wyciszenie jak i otwarcie na świat, a także to co tradycyjne w muzyce – z tym, co w niej nowe, “znak czasów”.
Duże wrażenie na publiczności – nie tylko dzięki urodzie, ale przede wszystkim dzięki anielskiej doskonałości głosu – zrobiła Roberta Gambarini ze swoimi muzykami. Określana jako nowa Ella Fizgerald Gambarini wzbogaciła swój wokal o szczególną umiejętność śpiewania scatem, a więc oprócz bardzo melodyjnych kompozycji sale i foyer wypełniło się spontanicznym scatowaniem aż do późnych wieczornych godzin.

Maciej Obara,ts,LJF - BZJ Bielsko Biala 2007 fot. Henryk Mal.jpg

Henri Texier,b LJF - BZJ Bielsko Biala 2007 fot. Henryk Male.jpg

Henri Texier Strada Sekstet LJF - BZJ Bielsko Biala 2007 fot.jpg

 

Sobota, 03.02.07, była kolejnym dniem koncertów galowych Bielskiej Zadymki Jazzowej w Teatrze Polskim. Rozpoczęto koncertem kwartetu Pawła Kaczmarczyka, który dwa lata temu zdobył pierwszą nagrodę Aniołka Jazzowego na bielskim festiwalu. Kaczmarczyk, który w tym roku dopiero kończy Akademię Muzyczną w Katowicach, już jest bardzo utytulowanym pianistą m. in. II nagroda Złotego Krokusa w Jeleniej Górze, I nagroda zespołowa Kultursalon Horbiger 2004 w Wiedniu, I miejsce na X Międzynarodowym Konkursie Młodych i Debiutujących Zespołów Jazzowych Junior Jazz 2006 w Usti nad Łabą. W ramach zadymki zaprezentował muzykę z albumu “Audiofeeling”. Mocno improwizowana, new jazzowa, grana z dużym feelingiem…

 

Sebastian Texier,ts_Francois Corneloup, bs LJF - BZJ Bielsko.jpg

Charlie Haden Quartet West LJF - BZJ Bielsko Biala 2007 fot..jpg

 

W zgoła inny klimat wprowadził publiczność Nils Petter Molvaer Trio z Norwegii
w składzie Nils Petter Molvaer (trąbka), Eivind Aarset (gitara), Audun Kleive (perkusja). Ten wręcz klasyczny dobór instrumentów nie dawał podstaw ku temu, by laik w dziedzinie jazzu mógł przewidzieć (o ile wogóle da się przewidzieć charakter muzyki) to, co nastąpi po wejściu muzyków na scenę. Grupa ta jednak, jak wykazała sonda przeprowadzona pośród publiczności, ma wielu swoich wiernych miłośników.

 

Muzyka tego norweskiego trio, która według jego członków jest owocem inspiracji zarówno Milesa Daviesa, Tomasza Stańko, Talking Heads, jak i Johna Hassella czy Massive Attack, przywiodła na myśl rozległe, opustoszałe, norweskie niziny, miejscami niemal kosmiczne, nieziemskie miejsca. Bazującą na efektach elektronicznych, komputerowych brzmieniach sam lider trio nie określa mianem jazzowej lecz improwizacyjnej.
Każdy dzień festiwalu, ba wręcz każdy jego koncert, przynosił zupełnie różne brzmienia, nastroje, inspiracje. Kiedy ze sceny zeszli norwescy muzycy, po przerwie którą przeznaczono na gruntowne wietrzenie Teatru Polskiego ze względu na niepożądane nuty dymu tytoniowego w powietrzu , zagrał Charlie Haden Quartet West z USA. Haden, światowej sławy kontrabasista, na którego publiczność w Bielsku niecirpliwe oczekiwała, zaprezentował mistrzowski poziom jazzu. Proste, melodyjne brzmienia i improwizacje zagościły w wykonaniu Hadena w Polsce już drugi raz. Artysta zadedykował swój koncert pokojowi na świecie.

 

Saskia Laroo LJF - BZJ Bielsko Biala 2007 fot. Henryk Malesa.jpg

 

Bielska Zadymka Jazzowa zaczęła dobiegać końca. Niebawem nadszedł czwarty dzień festiwalu. Jak w ubiegłym roku, publiczność ponownie zgromadziła się w Klubie Klimat, by posłuchać standardów jazzowych w wykonaniu Big – Bandu Akademii Muzycznej w Katowicach pod dyrekcją Andrzeja Zubka z udziełem Garego Guthman’a (trąbka), Jana Ptaszyna Wróblewskiego (saksofon) i Justyny Gwardeckiej (wokal). Mimo, że w przypadku muzyki nie ma mowy o jakichkolwiek granicach, np. wiekowych, dało się zauważyć, że pośród publiczności z racji jakby bardziej tradycyjnego charakteru koncertu było więcej osób starszych.

Big Band AM w Katowicach LJF - BZJ Bielsko Biala 2007 fot. H.jpg

 

Po koncercie Big Bandu publiczność, która zakupiła bilety na węgierski Besh o Drom, specjalnie do tego celu udostępnionymi przez miasto autobusami udała się do stacji kolejki na Szyndzielnię. Tam, po poczęstunku rozgrzewającym dobrodziejstwem marki Polmos, wsiadała w gondole i mknęła w górę ośnieżonej jak w bajce Szyndzielni. Rozświetlając drogę woskowymi pochodniami szliśmy w śniegu, by – według obietnicy – do końca stracić oddech i siły przy egzotycznym Besh o Drom. I stałoby się tak rzeczywiście, gdyby nie nadmierna liczba zaproszonej publiczności i liche nagłośnienie. Muzyka , należy przyznać, była bardzo energetyczna, radosna, zagrzewająca do tańca. Niestety jednak – przez to jedyne niedopatrzenie organizatorów – dopiero po wyjściu ze schroniska na zewnątrz – można się nią było w pełni cieszyć, nie ryzykując zdrowiem.
Późną nocą w niedzielę 4 lutego 2007 kolejna edycja Bielskiej Zadymki Jazzowej dobiegła końca- z powodzeniem rzec można – szczęśliwie. W kuluarach , wśród żywo dyskutujących dziennikarzy, tzw. działaczy muzycznych czy wreszcie “zwykłej” publiki wypatrzeć można było co bardziej prominentnych gości – Ireneusza Dudka, Janusza Kohuta, Lukasza i Pawła Golców.
Warto było przyjechać na Lotos Jazz Festival. Dla muzyki, którą kochamy lub tej, która jeszcze nie dość przez nas poznana. Dla niepowtarzalnych improwizacji, dla twórczych jam sessions w piwnicy Zamkowej. W końcu – dla niespodziewanych puent Jana Ptaszyna Wróblewskiego (kto tam był, ten wie o co chodzi). Więc – do zobaczenia za rok!

Saskia Laroo meets Funk de Nite LJF - BZJ Bielsko Biala 2007.jpg

 

Aneta Wałęga

foto: Organizator

 

  


  
  
  

Komentarze



Dodaj komentarz

  
  

Tags

radek nowicki, paweł kaczmarczyk