Komentarze



Jeden komentarz do “Sylwester w Wiedniu – muzycznym szlakiem przez miasto”

  1. Dodał: Łukasz Anonim - 1 January 2015 23:14

    Przed wyjazdem szukałem w necie cen jakich mogę się spodziewać podczas Sylwestra w Wiedniu, teraz po powrocie podzielę się informacjami:
    Torcik Sachera 4 porcje + 3 kawy melange i 1 cappucino zapłaciłem w kawiarni (w samym centrum !!!) 25€
    Wiener Schnitzel z ziemniakami z odrobina surówki bodajże 8,5€
    dwa razy większy + kartoffelsalat 14,5 € – boczna uliczka w samym centrum przy katedrze św. Stephana (lokal polecony jako jeden z tańszych przez przewodnika jedzenie jednak bardzo smaczne)
    Coś w rodzaju gulaszu duża porcja (!) dużo mięsa, smaczna, gęsta na prawdę syta potrawa (jedliśmy na pół z żoną) 10€ + 1,5€ kaucji za tackę + miseczkę :) w budce na dziedzińcu przed Schonbrunn
    Pieczone ziemniaki z sosem od 4 do 8€
    chleb ze smalcem lub innymi dodatkami np. bekon , cebula, sery… od 4 €
    Kiełbasa z serem (cos a’la parówki serowe „jedynki” mi nawiasem mówiąc bardzo smakowała) u Turka w budce z musztarda , ketchupem i bułeczką 5€ hot-dog z kiełbasą – ogromny – porównywalna kwota
    grzane wino lub poncz około 4 do 6€ + średnio 2€ kaucji za kubeczek który można zatrzymać na pamiątkę :)
    Toaleta 0,5€ czasami można znaleźć TOY-TOYa za free
    metro 2,5€ za przejezd w dowolne miejsce w jedna stronę niezależnie od ilości przesiadek – metro kursuje co 5 minut
    Alkohol na stacji benzynowej najtańsza wódka 0,5l – 15€
    Jack Daniels malutka butelka (0,35l) 20€
    Mam nadzieję iż pomogłem :)

    Korzystając z okazji i z nadzieją iż dużo osób przeczyta ten post chciałem pozdrowić stado kurtyzan które dosiadło się do autokaru w Cieszynie (wycieczka Sylwestrowa 2014/2015 biuro INDEX autokar nr2) nie wspomniał bym o tym gdyby nie pozostała część Lumpenproletariatu im towarzysząca w szczególności absztyfikant blondyneczki (pisząc to podkreślam jej poziom intelektualny który z ostentacyjny sposób prezentowała wręcz ekshibicjonistycznie wszystkim dookoła że nie wspomnę o tym jak uniemożliwiła korzystanie z toalety zarzygując ją po pierwszej godzinie podróży co oczywiście nie przeszkadzało jej w kontynuowaniu chlania…) wracając do tego że tak sobie zażartuje inteligenta i gentelmana który swe męstwo i odwagę chciał prezentować zapraszając kobiety na cytuje „solówki” … ech szkoda gadać… jedynym rzeczownikiem jakim mogę go określić to „barachło”
    Niestety jak mimo woli musiałem wysłuchiwać i oglądać (nie tylko w autokarze) jaką reklamę poza granicami kraju robi nam ta cała „ELYTA” i że tak powiem zapisuje kolejne karty w pamiętnikach wspomnień z 1000 i 1 nocy… wyrazy współczucia dla rodziców (lata edukacji nie przyniosły rezultatów), pozostałych członków rodzin, przyszłych bękartów, sąsiadów mieszkańców miast… oszczędzę czytającym kolejnych szczegółów zapewniam jedynie iż kanony dobrego wychowania są im zupełnie obce i wykluczam aby jakiekolwiek cenne wartości moralne przekazali potomstwu…

Dodaj komentarz

  
  

Tags

sylwester w wiedniu opinie, polski sylwester w wiedniu, sylwester w wiedniu forum