Kontynuując poprzedni artykuł dotyczący podsumowania  Dni Kultury Polskiej w Austrii warto przyjrzeć się kolejnym aspektom . Jednym z nich są  osobowości festiwalu, ludzie, którzy wpłynęli bezpośrednio na jego artystyczną formę.
Niewatpliwie taką osobowością tegorocznych Dni był Marek Kudlicki, człowiek o skromnym charakterze , jednocześnie wybitny i znany w środowisku polonijnym muzyk – organista .
To właśnie jemu zawdzięczamy pełne sukcesu otwarcie Dni 2 pazdziernika, ciekawy i na wysokim poziomie recital organowy  oraz występ do tej pory mniej znanej wśród Polonii pianistki Małgorzaty Brodniewicz, która  wraz z francuskim wiolonczelistą dała znakomity koncert w XIII dzielnicy Wiednia.

Były to imprezy tzw. niszowe,  nie dla szerokiej publiczności , ale  bardzo cenne pod względem artystycznym. Mam nadzieję, że ta nowość w kalendarzu Dni Polskich będzie kontynuowana w latach następnych a być może nawet rozszerzona.
Pisząc o Gwiazdach tegorocznych Dni – nie można pominąć Aleksandry Zamojskiej – sopranistki,  która  obok orkiestry Camerata Polonia znacząco przyczyniła się do wysokiego poziomu imprezy inauguracyjnej XIX Dni Kultury Polskiej w sposob brawurowy interpretując barokowe arie . Artystka ta nie bez powodu zapraszana jest coraz częściej na koncerty w stolicy Austrii.

Kolejnym punktem,który chciałbym poruszyć jest współpraca z mediami . O ile informacja z terminami imprez Dni Polskich przebiegła wzdłuż i wszerz Austrii ( dziękuję także prywatnym osobom , jak P. Zenonowi Zaledze )o tyle ze sprawozdawczością  n/t odbytych imprez było bardzo krucho. Niestety z roku na rok zjawisko tzw. obywatelskiego dziennikarstwa  zanika coraz bardziej .Stosunek niektórych partnerów medialnych, którzy zgłosili się na plakat reklamowy Dni Polskich, niestety okazał się nie do końca poważny. Brak jakichkolwiek reportaży, komentarzy czy nawet ,w ekstremalnym przypadku ,brak strony internetowej pod zgłoszonym adresem, stawia ,moim zdaniem ,sens takiego  „jednostronnego partnerstwa” w przyszłych latach pod wielkim znakiem zapytania.

[smartads]

Na przyszłość jest tu bardzo wiele do zrobienia. Przede wszystkim należałoby sprecyzować zasady współpracy, ktore po dzień dzisiejszy przez Forum Polonii nie zostały zdefiniowane.
A że reklamować i pisać było o czym pokazała np. „Polonika” – jedyny miesiecznik polonijny ukazujący się regularnie od 15 lat na terenie Austrii. Jeszcze raz dziekuje.

Kolejną nowością tegorocznych  DKP, o której  warto wspomnieć, była pierwsza przymiarka do współpracy przy tworzeniu ich programu Stowarzyszenia Zubry, skupiającego  polską młodzież w większości studencką. Kontakt ten jeszcze nie zaowocował w tym roku  konkretną imprezą , ale po podsumowaniu z prezesem Benjaminem Paliwodą wyglada na to, że również nasza młodzież będzie miała swoich  pięć minut w tzw. Prime Time w przyszłym roku . We współpracy  z „Zubrami“ widzę ogromną szansę na interesującące propozycje programowe, nową publikę, nową dynamikę dla  Polonii Austriackiej.

Na zakończenie chciałbym chętnie odpowiedzieć na krytykę zawartą w komentarzu red Olczykowski. oraz na inne krytyki które w międzyczasie prześlecie Państwo na adres ipolen.at

Zapraszam do lektury ostatniej części artykułu za parę dni na naszych łamach.
Mirosław Wałęga

  


  
  
  

Komentarze



Dodaj komentarz

  
  

Tags