G.W: Mam nadzieję, że  nie weźmie mi Pan za złe, jesli zdradzę naszym czytelnikom, iż 16 czerwca świętował Pan swoje 85 urodziny. W czym leży tajemnica Pana godnej podziwu energii i świetnej formy?

T.K: Ciężko powiedzieć.( po namyśle) Po pierwsze , wydaje się, że moje geny są całkiem w porządku. Moja mama dożyła prawie setki. Po drugie styl życia- próbuję znaleźć czas na sport a w domu mam saunę, z której regularnie korzystam i która działa na mnie jak eliksir. Poza tym mieszkam na obrzeżach Wiednia w okolicy Klosterneuburga  i bardzo chętnie wedruję lub robię 7-8 km  wzdłuż Dunaju lub też Leopoldsberg , na koniec czasem także do góry na Leopoldsberg. Przyznaję, że muszę w to włożyć już trochę wysiłku, ale to działa! Po trzecie- praca. Jest ona dla mnie wyzwaniem umysłowym. Jeśli ma się sto spraw do załatwienia i o niczym nie wolno zapomnieć, to utrzymuje to człowieka w formie. Ważne jest, by także na emeryturze pozostać aktywnym.

No i jeszcze jedna ważna rzecz- mniej jeść, np. Wienerschnitzel. Nie mam nic przeciwko kuchni wiedeńskiej , ale od pewnego wieku zaczyna ona być niebezpieczna. ( śmiech)

G.W: Panie Profesorze,  jak opisałby Pan siebie w trzech słowach?

T.K: ( po krótkim namyśle) Aktywny, z zainteresowaniami, żyjący świadomie i zdrowo.

G.W: Wróćmy do Festiwalu, który juz po raz 27-y organizuje Pan na czele Międzynarodowego Towarzystwa Chopinowskiego  w Kartause Gaming w Dolnej Austrii.

W międzyczasie zdobył on sobie renomę jednego z najpiękniejszych wydarzeń muzycznych w Austrii. Dlaczego, zdaniem Pana, zasluguje on na szczególną uwagę?

T.K: Przed wieloma laty zwrócono się do mnie z pytaniem o stworzenie festiwalu w Gaming, w tamtejszym opuszczonym  klasztorze Kartuzów. Było to dla mnie , jak wspomniałem, nowe kolosalne wyzwanie- architektura klasztoru była wprawdzie  jedyna w swoim rodzaju, ale w tamtych czasach była to jedna wielka ruina. Zwróciłem się razem z ówczesnym członkiem Zarządu, Dr Kurtem Eichingerem,  do architekta Waltera Hildebranda, który zachwycił się pomysłem ożywienia tego monumentalnego zespołu klasztornego przez festiwal muzyczny. I w ten sposób, po renowacji budynków, w roku 1985 odbył się pierwszy Festiwal Chopinowski. Myślę, że to nie przypadek, że w tym roku organizujemy go już po raz 27. Na sukces Festiwalu złożyło się wiele elementów. Przede wszystkim wspaniała muzyka Chopina i innych klasycznych i romantycznych  kompozytorów. Naturalnie także miejsce- klasztor Kartause Gaming-  wspaniała, historyczna budowla, która była remontowana i  rosła razem z Festiwalem. Ale także malownicza  okolica- Ötscher jest najwyższym szczytem  Austrii Dolnej . Wreszcie  organizacja samego Festiwalu. Do Gaming nie przyjeżdża się z reguły, by posłuchać jakiegoś jednego  koncertu, lecz , by wziąć udział w całym bogactwie jego programu. Już inauguracja Festiwalu- w kościele, z organami, na których grał mały Mozart – ma bardzo uroczysty i specjalny charakter.W tym roku zagra Słoweński Oktet. Dalsza oficjalna część uroczystości odbywa się na dziedzińcu klasztoru z  udziałem kapeli regionu Ötscherland (Musikkapelle Gaming) w barwnych regionalnych strojach i z honorowymi gośćmi. Na przykład przed dwoma laty Festiwal  zaszczycił swoją obecnością Prezydent Austrii Heinz Fischer z małżonką. Następnie goście przechodzą do najpiękniejszego pomieszczenia klasztoru, barokowej Biblioteki , gdzie mają miejsce  oficjalne przemowy i odśpiewanie hymnów państw zaangażowanych w Festiwal. Ponieważ zainteresowani jesteśmy kontaktami na całym świecie, z okazji 40 rocznicy bilateralnych stosunków dyplomatycznych pomiędzy  Austrią i Chińską Republiką Ludową zaprosiliśmy w tym roku  do udziału Chiny. Dokładnie rzecz biorąc,  temat tegorocznego Festiwalu brzmi: „Chiny, Chopin i muzyka europejska”.  Przyjedzie 60-cio osobowa orkiestra z Nanjing (dawniej Nanking), dawnej stolicy Chin, która grać będzie muzykę europejską, naturalnie też Chopina. Jest to bez wątpienia  nietypowa kombinacja. Jesteśmy dumni z tego, że udało nam się zaprosić do Gaming jedną z najlepszych orkiestr z Chin, które po dziesięcioleciach wreszcie otworzyły się na Europę. Będziemy też gościć zespół folklorystyczny, który zaprezentuje tradycyjną muzykę chińską, solistkę, która zagra z orkiestrą koncert Chopina oraz tenora z Szanghaju, którego udało mi się nawet przekonać do zaśpiewania pieśni Chopina – bez wątpienia to coś nowego! Ponadto festiwal w Gaming przyczynił się nie tylko do umocnienia naszej współpracy z Chinami, ale także nasze wieloletnie starania o utworzenie Towarzystwa  Chopinowskiego w Chinach, z pomocą Ambasady Chińskiej w Wiedniu,  stają się coraz bardziej realne.

[smartads] Jak Pani widzi, jest to organizacyjnie ogromne przedsięwzięcie i również to utrzymuje mnie w formie.
Ale wracając do programu Festiwalu –  chciałbym polecić szczególnie wieczorny koncert przy świecach „Nocturno”, w trakcie którego wystąpią soliści z 5-ciu krajów, a teksty o Chopinie i jego francuskich przyjaciołach- kompozytorach  będzie czytała dobrze znana Polonii Liliana Niesielska. Koncert ten jest czymś specjalnym i cieszy się zawsze ogromnym zainteresowaniem publiczności. W niedzielę, ostatni dzień Festiwalu, oprócz przedpołudniowego Matinee mamy w programie lekki koncert na open air scenie położonej przepięknie nad jeziorem w Lunz.

G.W: Przyznam, że miałam już przyjemność uczestniczyć w Festiwalu w Gaming i jest on wydarzeniem o wyjątkowej atmosferze. Wiemy już, czego możemy się spodziewać w tym roku. A jak wyglądają  Pana plany na przyszłość?

T.K: Trudno mi  mówić o konkretach. Chcielibyśmy naturalnie  kontynuować wiedeński cykl koncertów  i tutaj moim wielkim marzeniem jest zaproszenie Janusza Olejniczaka, który jest ,moim zdaniem, najznakomitszym polskim pianistą. Jeśli chodzi o następny Festiwal, to przygotowania do niego rozpoczną się we wrześniu. Tutaj też jeszcze nic nie wiadomo na pewno, ale być może zaprosimy jako kolejny kraj Węgry. Wszystko zależy od możliwości finansowych, a jak wiadomo, pieniędzy na kulturę jest coraz mniej. Ale naturalnie chcemy  kontynuować naszą działalność i zrobimy wszystko, by  było to możliwe.

G.W: Dziekuję za wywiad i życzę zarówno Panu osobiście, jak i Towarzystwom, którymi Pan kieruje, wszystkiego najlepszego.

T.K.: Dziękuję serdecznie i pozdrawiam forumowiczów iPolen.

Wywiad z Prof.Kanitzerem przeprowadziła Grażyna Wałęga


Zobacz program festivalu

  

Nawigacja

Strona 1 2

<< Poprzednia strona

  
  
  

Komentarze



Dodaj komentarz

  
  

Tags

theodor kanitzer