A WIĘC STAŁO SIĘ! W wyniku kilkuletniej politycznej wojny polsko-polskiej pomiędzy PO i PiS-em doszło do pierwszego w naszych nowoczesnych dziejach samodzielnego bytu państwowego mordu politycznego dnia 19 października 2010 w Łodzi.  Ofiarą tej zbrodni padł asystent europosła PiS-u. Cześć Jego Pamięci, serdeczne słowa współczucia oraz kondolencje dla Jego Bliskich i Rodziny.
I na tym można by skończyć tych kilka zdań.  Polski, rodzimy konflikt polityczny skończył się na etapie wulgaryzmów, idiotyzmów i potwornej kampanii medialno-propagandowej, fatalny konflikt PO i PiS-u w formie werbalnej. Dziś padła pierwsza ofiara, druga walczy o zdrowie w łódzkim szpitalu. Nie ulega żadnej wątpliwości, że polskie zwaśnione ideologicznie, moralnie, ekonomicznie oraz pod wieloma innymi względami społeczeństwo chwyciło rękoma osób szalonych – za broń. Padły strzały. Media aż huczą od komentarzy i polityki, jak zawsze, prawie w 90 procentach czasu antenowego, ukazują nam wojnę ideologiczną polsko-polską. Inne tematy odpadły na bok. Dlaczego? Czy konfliktu nie da się pokojowo rozwiązać?  Oczywiście, że można. Trzeba by do tego cofnąć maszynę polskiego czasu politycznego o 21 lat. Innego wyjścia nie ma. Wyjściem alternatywno-pomocniczym byłoby powołanie na stałe Rady Polonii Świata dla Ratowania Kraju. Wybrałoby się (z wielką chęcią) pośród 12 milionów emigrantów i emigrantusów kilkuset zdolnych, inteligentnych babek i facetów (o zupełnie nam obojętnych orientacjach seksualnych), o kierunku politycznym – RATUNEK DLA KRAJU. Moim zdaniem dwie zwalczające się polskie partie (mam tysiąc odniesień do naszej smutnej Historii do roku 1795, a raczej do 1918) nadmieniam aby rozpocząć działania tak, aby Państwu pomóc zrozumieć clou, że w tym smutnym dniu użyję niezręcznej i głupawej metafory Tuska – otrzeźwijcie i wyrzućcie zbankrutowane partie polityczne, wszystkie reprezentowane w Sejmie, a w ich miejsce wstawcie prawdziwych posłów i reprezentantów Kraju. Polska potrzebowała świeżej krwi przed zaborami, lecz wtedy, w roku 1795 było za późno. Jutro może być ten DRUGI, ZŁY dla polskiej Historii, dzień. Narysuję taki obrazek.  Oto w miejsce rzetelnego śledztwa np. w sprawie Smoleńska – przesyłają do Polski (jeszcze III RP) kupę śmieci, podobnej do tej, która rdzewiejąc leży na płycie byłego lotniska wojskowego w Smoleńsku-Sewjernyj – tudzież na oczach mediów całego świata oraz anektują wschodnie nasze rubieże łącznie z prawobrzeżną Warszawą pod dowództwem Jewo Wjeliczestwa pułkownika KGB, Cara Władimira I (Pierwowo). Pozostałość łatwo można już ‘podmienić’ na specjalną strefę ekonomiczną Unii Europejskiej.  Chyba będzie można jeszcze hodować pyry i buraki na pozostałych ok. 200 tys. km. kwadratowych….    Na zachodnią stolicę tego niby to ‘kondominium’ proponuję Poznań Główny. Znają się na rolnictwie, ‘szprechają’ po niemiecku i mają duży dworzec kolejowy (budowany zresztą przez zachodnich sąsiadów, anyway) .
A mieliście kochani ‘Złoty Róg’, amerykańską potęgę i tarczę i słabe, bo słabsze – ale za to dolary USA.  Był taki jeden Stasiek W., Krakus, co pisał, Moi Drodzy Czytelnicy, w mniej rekoncyljacyjnej formie, ale podobno pił na umór i gustował za wiele w „panienkach, nie zawsze wiejskich”.  Boję się, że p. Jarosław K. miał nieco racji przywołując na pamięć takie łacińskie słowo, czyli po angielsku-kanadyjsku  ‘kondominium’, mieszkanie w bloku z wygodami – WSZYSTKO POD JEDNYM DACHEM.

Panowie, chłopy polskiego steru politycznego – p. Tusku Donaldzie lub p. Kaczyński Jarosławie, na Rany Chrystusa. Skończcie tę idiotyczną, nikomu niepotrzebną, wewnętrzną walkę w kraju. Rozbijecie swój własny kraj – a kto wie, czy nie spowodujecie wojny wewnętrznej, a kto wie, czy nie europejskiej lub III, światowej… Gdzie macie resztki rozumu?…  Życie polityczne w kraju jest domeną ludzi zdolnych i mądrych.
Piszę tych zaledwie parę słów w dniu 19 października 2010 – przed opublikowaniem wyników ‘prac’ p. generał Anodiny ws. ‘TUTKI ‘, prezydenckiego ‘rasowego bubla’, samolotu Tu 154M, na pokładzie którego zginął m.in. Prezydent III RP p. Lech Kaczyński – nie dajcie się znowu ‘połknąć’. Broni używa się i Matka Historia zaleca nam wszystkim jej używać – tylko w obronie własnych granic. Oby to nie stało się przesłaniem fatalnym dla naszych Młodych, chcących żyć w Wolnym Kraju, Polsce, a nie ‘Priwislinskiej Rubieży’ lub Special Rural Economic Zone of the European German Union.
Tyle mam dla Was na ten smutny Polski Wieczór,
dnia 19 października 2010 z Wiednia (22:11LT)

Andrew BENIGER
pisarz i dziennikarz polonijny

  


  
  
  

Komentarze



2 komentarze do “POLSKI MORD POLITYCZNY AD 2010”

  1. Dodał: 4wladza - 1 November 2010 06:31

    Tak samo mnóstwo wypadków drogowych można by nazwać politycznymi – kiedy słucha się radia w aucie czasem strzela człowieka ciort i chce wszystkich rozjechać…

  2. Dodał: plastic surgery - 10 January 2011 21:12

    nice post. thanks.

Dodaj komentarz

  
  

Tags