rozmaitosci2.jpg

Przeglad wybranych i aktualnych informacji dla Polonii

POLITYKA

W związku ze zbliżającymi się wyborami przewodniczącego PO Donald Tusk wystosował list do członków partii. To najostrzejszy jak do tej pory atak na Jarosława Gowina. Zarzuca mu m.in. wykorzystywanie demokratycznych procedur do promocji nowej inicjatywy politycznej.
– Będziemy decydowali o tym, czy Platforma – taka, jaką znacie i tworzycie – będzie wciąż istnieć jako silna i zdolna do wygrywania lepszej przyszłości dla Polaków formacja – pisze Donald Tusk w liście, którego treść ujawnił serwis Wpolityce.pl.

Mała partia Gowina zamiast dużej formacji

Donald Tusk wprost nazywa swój list “kontratakiem”. To przede wszystkim ostrzejsza niż kiedykolwiek polemika z Jarosławem Gowinem. – Kiedy jednak słyszę od niego ciepłe słowa pod adresem PiS i wyłącznie krytyczne pod adresem Platformy, przestaję wierzyć w jego dobre intencje – pisze premier i dodaje, że dzielenie PO to działanie na korzyść opozycji.

Kolejnym zarzutem Tuska jest przesuwanie Platformy “w stronę skrajnej wersji wolnego rynku oraz skrajnego konserwatyzmu w sferze obyczajowej”. Jak podkreśla, to przepis na małą i ideologiczną partię, a drogą PO było zawsze budowanie szerokiej i silnej formacji.

Gdzie jest miejsce Gowina?

Donald Tusk podkreślił, że ceni Jarosława Gowina jako człowieka i szanuje jego poglądy, jednak osobiste ambicje i spory personalne nie mogą dominować w partii. “Długo się zastanawiałem, czy mam to powiedzieć otwarcie. (…) Mój konkurent ma pełne prawo do startu w tych wyborach. Dopóki jest z nami, jest jednym z nas. Ale dziś sam musi sobie odpowiedzieć, gdzie jest jego miejsce – podsumował.
/GW/

GOSPODARKA

Z nieoficjalnych informacji “Rzeczpospolitej” wynika, że Auchan będzie musiał zamknąć lub sprzedać kilkanaście hipermarketów w sieci Real, aby UOKiK zgodził się na najgłośniejsze przejęcie w branży handlowej ostatnich lat.
Polska jest ostatnim krajem, w którym regulator rynku nie zatwierdził jeszcze wielkiego przejęcia. Przypomnijmy, że w listopadzie ubiegłego roku francuska Grupa Auchan kupiła za 1,1 mld euro hipermarkety Real od Grupy Metro. Transakcja obejmowała 91 hipermarketów w Polsce, Rosji, Rumunii i na Ukrainie, a także 13 galerii handlowych w Rosji i Rumunii.

Odpowiednią zgodę na przejęcie wydał już regulator rynku w Rumunii, a na Ukrainie Auchan rozpoczął już nawet proces zmiany szyldu w sklepach Reala. Tymczasem UOKiK wciąż nie wydał zgody na przejęcie niemieckiej sieci przez Francuzów. To ogromne przejęcie, które zmieni handlową mapę kraju – Real ma w Polsce aż 54 hipermarkety. To dwa razy więcej niż Auchan, który obecnie ma w Polsce tylko 27 dużych sklepów.
I choć UOKiK wciąż bada rynek, to już pojawiają się nieoficjalne przecieki co do tego, jaki wyda werdykt. Z informacji “Rzeczpospolitej” wynika, że zgoda będzie warunkowa – Auchan będzie mógł przejąć Reala, jeśli zamknie lub sprzeda kilkanaście placówek niemieckiej sieci. “Rz” spekuluje, że może chodzić m.in. o placówki w Warszawie lub w innych największych polskich miastach. – Nie zdziwiłaby mnie taka decyzja i byłaby ona na rękę Francuzom, bo niektóre sklepy Reala nie notują dobrych wyników finansowych – mówi nieoficjalnie w rozmowie z nami jeden z przedstawicieli sieci handlowych. /GW/


Niemieccy kierowcy wydłużyli czas eksploatacji aut. Już co drugi używany samochód sprowadzany do Polski z Zachodu ma więcej niż dziesięć lat – alarmuje “Rzeczpospolita”.

fot. Shutterstock
Według danych niemieckiego stowarzyszenia motoryzacyjnego VDA, średnia wieku aut jeżdżących po niemieckich drogach wydłużyła się do ośmiu lat i ośmiu miesięcy. Tymczasem Niemcy to główne źródło zaopatrzenia polskiego rynku samochodów używanych.
“Prywatnym importerom nie opłaca się sprowadzać aut trzy – czteroletnich, gdyż takie są tam drogie. Będą przywozić starsze, bo polscy nabywcy boją się w czasie kryzysu większych wydatków” – mówi Jerzy Zasadzeń, wiceprezes zarządzającej giełdą samochodową w Mysłowicach spółki Ameks.

W najpopularniejszym internetowym serwisie motoryzacyjnym – otoMoto.pl – oferowane w lipcu samochody miały średnio dziewięć lat.
Oficjalna średnia wieku (wg danych z Centralnej Ewidencji Pojazdów) samochodów jeżdżących po polskich drogach to 16 lat. Realna przytaczana przez ekspertów branży jest nieco niższa – 12-13 lat. Nie zmienia to jednak faktu, że statystyczne auto Polaka jest stare, mało bezpieczne i nie-ekologiczne./Onet/

KULTURA

Chociaż koncerty w Dolinie Trzech Stawów zaczynają się w dopiero w piątek po południu, część publiczności OFF Festivalu przyjechała już w czwartek. Na Muchowcu jest już kolorowo od namiotów.
Dla Justyny spod Poznania to trzeci OFF Festival. – Przyjeżdżam, bo są fajne zespoły i fajni ludzie. No i nie ma takiej lansiarni jak na Open’erze na przykład – mówiła, czekając, aż ochrona przetrząśnie jej plecak. Takiemu rytuałowi musi się poddać każdy wchodzący na teren pola namiotowego. Nie wolno wnosić alkoholu i niebezpiecznych przedmiotów. Ochrona niechętnie patrzy na wszystko, co z metalu. Aluminiowy kubek Justyny przeszedł. Puszka konserwowej kukurydzy, wyciągnięta chwilę potem z plecaka jakiegoś chłopaka, już tyle szczęścia nie miała. – Ta puszka nie wchodzi – stwierdził kategorycznie jeden z pracowników i ustawił ją obok skonfiskowanych wcześniej, równie niebezpiecznych puszek z pasztetami i śledziami.

Paweł i Renata z Wrocławia już zainstalowali się na polu namiotowym. – Jest w porządku. Kranów więcej niż rok temu, gorąca woda, toalety na razie czyste i pachnące. Dajemy im jeszcze godzinę – śmiali się. OFF chwalą za wyjątkową atmosferę. Rabea przyjechała z grupą znajomych z Niemiec i koleżanką z Australii. – Na razie wszystko mi się podoba. Miasto miłe, choć niepodobne do żadnego, w którym byłam – mówi.
Przygotowania? Ciężka sprawa

Równie gorąca atmosfera, co przed wejściem na pole namiotowe, panowała na terenie festiwalu. W czwartek publiczność nie miała jeszcze tu wstępu i trwały ostatnie prace przygotowawcze. – Przygotowania? Ciężka sprawa! – komentował pracujący przy obsłudze OFF-a Dawid. Jego słowa należy traktować dosłownie. Na ręcznym wózku przewoził akurat betonowe bloczki przytrzymujące na miejscu parasole w strefie gastronomicznej. Podczas festiwalu będzie pracował w niej jako barman. Przerw na koncerty w umowie nie ma. – Nie szkodzi. Jest na tyle głośno, że i tak wszystko będzie u nas słychać.

W czwartek publiczność OFF Festivalu bawić się będzie na before party w Centrum Kultury Katowice, Jazz Clubie Hipnoza i w KATO barze. Zagrają m.in. Patrick Wolf i Daniel Higgs. W Dolinie Trzech Stawów impreza potrwa do niedzieli./GW/

Opracował Wiesław Mróz

  


  
  
  

Komentarze



Dodaj komentarz

  
  

Tags