PO uzyskała w niedzielnych wyborach parlamentarnych 39,18 proc.; PiS – 29,89 proc.; na trzecim miejscu Ruch Palikota – 10,02 proc. PSL ma 8,36 proc. głosów, a SLD – 8,24 proc. – takie oficjalne wyniki wyborów podała PKW o 21.30 w poniedziałek po zliczeniu głosów ze 100 proc. obwodów. Frekwencja wyniosła 48,85 proc.
PKW przystąpiła do podziału mandatów w obwodach i przydzielania tych mandatów poszczególnym posłom.

Według ostatecznych wyników ze 100 proc. obwodów wyborczych, PO uzyskała w niedzielnych wyborach parlamentarnych 39,18 proc. głosów, PiS – 29,89 proc., trzecie miejsce zajmuje Ruch Palikota z poparciem 10,02 proc. – podała w poniedziałek wieczorem PKW.
PSL ma 8,36 proc. głosów (po przeliczeniu 35 proc. obwodów było nawet przez chwilę na trzecim miejscu), a SLD – 8,24 proc. Te ugrupowania i Mniejszość Niemiecka – jak wynika z danych zebranych przez PKW – weszłyby do Sejmu.

Frekwencja wyniosła 48,87 procent.

Partie, które nie przekroczyły progu wyborczego, uzyskały według ostatecznych danych PKW następujące poparcie: Polska Jest Najważniejsza – 2,19 proc., Komitet Nowa Prawica Janusza Korwin-Mikkego – 1,06 proc., Mniejszość Niemiecka – 0,2 proc., Polska Partia Pracy Sierpień ’80 – 0,55 proc., Komitet Wyborczy Prawica – 0,25 proc., Nasz Dom – Polska Samoobrona Andrzeja Leppera – 0,07 proc.

Platforma Obywatelska prawdopodbnie uzyskała 206 mandatów w Sejmie, Prawo i Sprawiedliwość – 157. Trzeci jest Ruch Palikota – 40, PSL – 30 mandatów, , a SLD – 26. Komitet Wyborczy Mniejszość Niemiecka uzyskała 1 mandat. Ale ostecznie o podziale mandatów zadecyduje PKW po wyznaczeniu podziału mandatów najpierw w okręgach.

W 16 569 obwodach liczba uprawnionych do głosowania wyniosła 18 284 246 osób; liczba wydanych kart to 8 652 117; liczba kart ważnych – 8 640 149. Łącznie na wszystkie listy oddano 8 217 496 ważnych głosów.

JAK GŁOSOWAŁA POLONIA

W niedzielnych wyborach do polskiego parlamentu wzięło udział 133 tys. Polaków z zagranicy. Najwięcej głosów oddano w Chicago i Londynie.
W tym roku Ministerstwo Spraw Zagranicznych utworzyło za granicami Polski 267 punktów do głosowania. Najwięcej – 27 – w Stanach Zjednoczonych. Ze względu na różnicę czasu głosowanie odbyło się tam już w sobotę. Na wybory przyszli zarówno ci, którzy wyjechali z kraju niedawno, jak i osoby przebywające w USA od kilkudziesięciu lat.
– Głosuję w każdych wyborach, także będąc za granicą, gdzie jestem od 20 lat. Jesteśmy daleko od kraju, ale – mogę to powiedzieć o sobie i przynajmniej części Polonii – interesujemy się żywo życiem kraju i traktuję to jako nie tylko obowiązek, lecz jako przywilej – powiedział Polskiemu Radiu Chicago ks. Jan Fiedurek, proboszcz polskiej parafii Matki Boskiej Królowej Polski w Silver Spring (przedmieścia Waszyngtonu, który w amerykańskiej stolicy pełni obowiązki duszpasterskie od 4 lat; poprzednio był kapłanem w Chicago, Houston, Miami i Los Angeles.
Wśród głosujących w Chicago był też nestor polskiej emigracji niepodległościowej, zasłużony działacz polonijny Władysław Zachariasiewicz. Nie zabrakło też Polaków, którzy do USA przylecieli tylko na wakacje. W sumie głosowało ok. 20 tys. osób, najwięcej – 12 tys. – w Wietrznym Mieście.
Pogoda dopisała
[smartads] 26 punktów wyborczych zorganizowano w Wielkiej Brytanii, m.in. w Londynie, Birmingham i Southampton. Głosowało ok. 28 tys. rodaków, w tym ok. 12 tys. w Londynie. Wśród wyborców dominowały osoby starsze; w Ambasadzie RP przy Portland Place głosowała m.in. wdowa po ostatnim prezydencie RP na uchodźctwie Ryszardzie Kaczorowskim.
Kolejne 17 komisji działało w Szkocji, Walii i Irlandii Północnej. 4 inne w Irlandii; w Dublinie, Cork, Galway i Waterford głosowało ok. 8 tys. rodaków. – Cork jest małym miastem, także tutaj panuje rodzinna, nieformalna atmosfera. Większość osób, które są w komisji zna osoby głosujące, stąd atmosfera jest bardzo dobra. Również pogoda jak na Irlandię jest fantastyczna – nie pada –relacjonował w niedzielę dla Polskiego Radia Grzegorz Jagielski, polski wicekonsul w Dublinie.
Wilno (nie) głosowało
Blisko 5 tys. Polaków oddało swoje głosy w Belgii (głosowano w Brukseli i Antwerpii). Jak poinformowała dziennik „Rzeczpospolita” przewodnicząca jednej z komisji w belgijskiej stolicy, wśród grup o wysokiej frekwencji były „stara Polonia” i unijni urzędnicy.
W Rzymie, Mediolanie i Neapolu glosowała z kolei Polonia włoska w sile ok. 3 tys. osób. W Pekinie, Szanghaju, Kantonie oraz Hongkongu swoje głosy oddało o 400 rodaków mieszkających lub przebywających tymczasowo w Chicach.
Blisko 200 wyborców pojawiło się w Ambasadzie RP w Wilnie. Relatywnie mała liczba głosów oddanych w tym mieście przez Polaków nie powinna jednak dziwić, bowiem zdecydowana większość z blisko 300 tys. rodaków mieszkających na Litwie nie ma polskiego obywatelstwa, a jedynie Karty Polaka, które potwierdzają jedynie polskie pochodzenie (na Litwie nie ma instytucji podwójnego obywatelstwa).
Z kolei na Białorusi,w trzech obwodowych komisjach wyborczych – Grodnie, Brześciu i Mińsku – zagłosowało 215 Polaków.
GR / Rzeczpospolita – 10.10.2011
Za granicą wybory wygrała PO, na którą zagłosowało ponad 47 proc. wyborców. Drugi wynik uzyskało PiS – 34,5 proc. Słabiej niż w kraju wypadło SLD, na które zdecydowało się zagłosować 3,7 proc. wyborców głosujących poza krajem – wynika z przekazanych przez MSZ danych pochodzących z 251 na 268 obwodów do głosowania. Osoby głosujące za granicą wybierały posłów spośród kandydatów w warszawskim okręgu wyborczym.
Z niepełnych jeszcze danych przekazanych przez MSZ wynika, że na Ruch Palikota głos oddało 10,8 proc. wyborców głosujących poza Polską, a na PSL zagłosowało 1,6 proc. Polaków. Nieco więcej głosów uzyskał PJN – 1,8 proc. Na Polską Partię Pracy zagłosowała 0,25 proc. przedstawicieli Polonii. /Wprost/

JAK GŁOSOWAŁA POLONIA WIEDEŃSKA

Sejm

Uprawnionych do głosowania 3066
głosowało 2662 – 86,82% uprawnionych do głosowania
Lista 1 KW PiS – 866 gł. – 32,53%
Lista 2 KW PJN – 23 gł. – 0,86%
Lista 3 KW SLD – 79 gł. – 2,97%
Lista 4 KW Ruch Palikota – 244 gł. – 9,17%
Lista 5 KW PSL – 45 gł. – 1,70%
Lista 6 KW PPP- Sierpień´80 – 3 gł. – 0,10%
Lista 7 KW PO – 1402 gł. – 52,67%

Senat

1 Borys-Damięcka Barbara – KW PO RP – 61,2%
2 Izban Włodzimierz – KW PSL – 3,70%
3 Krzekotowski Jerzy Wojciech – KWW Jerzego Krzekotowskiego – 2,02%
4 Łaniewska-Błaszczak Katarzyna Janina – KW PiS – 33,06%

KOMENTARZE

Nie ma triumfu Platformy, jest zwycięstwo. Zwycięstwo po czterech latach trudnych rządów w czasach kryzysu, klęsk naturalnych, katastrofy smoleńskiej i permanentnego rokoszu PiS przeciw demokratycznemu państwu.
To pierwszy przypadek w historii dwudziestolecia, gdy partia rządząca znów wygrywa. AWS została starta z politycznej mapy, SLD nie podniósł się do dziś. Platforma zwycięża i jeszcze raz zagradza PiS drogę do władzy.
PiS, który zdominował żywioły populistyczne, nacjonalistyczne i radykalne, osiągnął, jak się wydaje, szczyt możliwości. To jego szóste przegrane wybory. PiS bije głową w sufit. Cztery lata temu zdobył 32 proc. głosów, dziś o dwa punkty procentowe mniej.
Jednak aż jedna trzecia wyborców wierzy w polityczną wizję Jarosława Kaczyńskiego – wizję Polski osaczonej przez wrogów zewnętrznych i wewnętrznych. Polska pozostaje dramatycznie podzielona.
Zasypanie tego podziału to zadanie na przyszłe lata. Czy jest możliwe przekonanie wyborców PiS, że opozycja to nie destrukcja? Że opozycja może się porozumiewać z rządzącymi dla wspólnego dobra?

Ponownie zwyciężyli ci, którzy opowiadają się za Polską nowoczesną i otwartą. Świadczy o tym też sukces Ruchu Palikota, który odebrał wyborców i SLD, i nieco Platformie. To ważny znak dla partii rządzącej i więdnącej lewicy postkomunistycznej, że potrzebom i aspiracjom obywateli nie umiały sprostać.

Polacy odrzucili szaleństwa PiS. Zaufali przewidywalnej Platformie. Wierzą, że sprosta ona trudnym czasom, które nadchodzą. To ogromna odpowiedzialność
/GW/


  

Nawigacja

Strona 1 2

Następna strona >>

  
  
  

Komentarze



Dodaj komentarz

  
  

Tags