rozmaitosci2.jpg

Przeglad wybranych i aktualnych informacji dla Polonii



POLITYKA


Joachim Gauck: Polska może pozbawić nas lęku
KT / PAP
Polska może pozbawić niektórych w Europie, np. Niemców, lęków i natchnąć odwagą – mówił w Łodzi kandydat na prezydenta Niemiec dr Joachim Gauck. Według niego Niemcy przecierają oczy widząc, że sytuacja polityczna w Polsce jest stabilna, a gospodarka rośnie.
– Polska, która w swojej historii przedkładała wolność nad bezpieczeństwo, która bardziej hołdowała powstańcowi niż poddanemu i której obywatele zdecydowanie bardziej cenią sobie mniej państwa w państwie, niż zbyt wiele państwa w państwie, taka Polska może pozbawić niektórych w Europie, np. Niemców, lęków i natchnąć odwagą – podkreślił Gauck, który na Uniwersytecie Łódzkim wygłosił wykład “Wolność jako obietnica i wieczne wyzwanie”.
Jego zdaniem “darem dla Europy było to, że nasi polscy sąsiedzi byli gotowi przejąć na siebie więcej ryzyka, byli gotowi szybciej się przeorientować i działać bardziej odpowiedzialnie w trakcie tworzenia i umacniania swojego suwerennego państwa”.
– Państwo nie składacie broni i to robi na mnie ogromne wrażenie. To pokazuje mi, że wysiłkiem można zyskać nie tylko wolność od czegoś ale także wolność do czegoś – mówił Gauck.
Podkreślił, że Niemcy mają tendencję, żeby patrzeć na Zachód. – A tutaj byłby ten punkt, w którym, jestem przekonany, mój naród mógłby się wiele nauczyć – kontynuował.
Według niego Niemcy przecierają oczy widząc, że sytuacja polityczna w Polsce jest stabilna, że gospodarka rośnie, jak w żadnym innym państwie europejskim i “w odróżnieniu od Niemiec tutaj mniej jest niezadowolenia i nastrojów depresyjnych”.
W wykładzie uczestniczył m.in. prof. Władysław Bartoszewski oraz władze miasta i regionu.
Kandydaturę Gaucka na prezydenta Niemiec ogłoszono 19 lutego. Ma on poparcie chadecko-liberalnej koalicji rządzącej oraz opozycyjnych socjaldemokratów i Zielonych. Niemieckie Zgromadzenie Federalne wyłoni nowego prezydenta prawdopodobnie 18 marca. Przedterminowe wybory są konieczne, bo 17 lutego do dymisji podał się dotychczasowy prezydent Christian Wulff.
Pochodzący z Rostocku 72-letni Joachim Gauck był w 1989 r. jednym z założycieli organizacji Neues Forum, antykomunistycznej opozycji w d. NRD i posłem w wyłonionej w pierwszych wolnych wyborach Izbie Ludowej. W latach 1990-2000 pełnił funkcję pełnomocnika federalnego ds. akt komunistycznego Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwa (Stasi); kierowaną przez niego instytucję nazywano powszechnie Urzędem Gaucka.

GOSPODARKA

Linie lotnicze palą się do lotów po Polsce
Leszek Baj
01.03.2012 ,
Linie lotnicze rozpychają się na polskim niebie, wykorzystując słabość transportu kolejowego. Od kwietnia wystartują samoloty linii OLT Express. Konkurencja z Eurolotu nie śpi i kupuje nowe turbośmigłowe samoloty od kanadyjskiego Bombardiera
Jeszcze kilka lat temu osoby, które podróżowały na trasie północ – południe miały do wyboru: tłuc się godzinami pociągiem, autobusem, samochodem lub wybrać samolot, ale z przesiadką w Warszawie. W zeszłym roku zmieniła to oferta Eurolotu, który uruchomił połączenia m.in. Kraków – Gdańsk, Wrocław – Gdańsk czy Kraków – Szczecin.

Od kwietnia pojawi się inny przewoźnik – OLT Express. Od razu uruchomi połączenia pomiędzy dziewięcioma miastami i to wykorzystując bardzo nietypowe na krótkich dystansach stosunkowo duże airbusy A319 i A320. Za linią stoi spółka działająca w branży finansowej – Amber Gold. Eksperci z uwagą patrzą, czy uda się ekspansja nowego przewoźnika, bo linie próbujące latać wcześniej pomiędzy polskimi miastami zazwyczaj dość szybko zwijały biznes.

Ale teraz przewoźnicy lotniczy wykorzystują chwilową niszę w rynku. Budowa autostrad idzie jak po grudzie, a dłużące się remonty torów powodują, że trzeba mieć sporo cierpliwości, by podróżować koleją. Obecnie najszybszy przejazd pociągiem np. na linii Warszawa – Gdańsk zajmuje ponad 5 godz., a z Wrocławia do Gdańska – ponad 7 godz. Samolotem te trasy można pokonać szybciej i często taniej. Ceny biletów w OLT Express zaczynają się od 99 zł w jedną stronę.

– Rzeczywiście, tracimy pasażerów szczególnie na linii Warszawa -Gdańsk. W zeszłym roku zanotowaliśmy na tej trasie spadek liczby pasażerów o 38 proc. – mówi Małgorzata Sitkowska, rzeczniczka PKP InterCity. Dlatego spółka na tej trasie zaproponowała specjalne taryfy w pociągach typu express. – Bilet rewelacyjny zamiast 122,5 zł kosztuje 87,5 zł – mówi Sitkowska.

Do ofensywy przechodzi Eurolot, spółka należąca w 62,1 proc. do skarbu państwa, a w 37,9 proc do Polskich Linii Lotniczych LOT. Większość połączeń wykonuje na zlecenie LOT, ale w zeszłym roku przewiózł około 50 tys. pasażerów na samodzielnie obsługiwanych trasach. – W tym roku chcemy przekroczyć 100 tys. pasażerów – zapowiadał prezes Eurolotu Mariusz Dąbrowski. Linia planuje uruchomienie nowych połączeń, m.in. z Wrocławia i Krakowa do Lwowa.

Przewoźnik właśnie dostał zgodę właścicieli na zakup nowych samolotów – kanadyjskich Bombardierów Q400 NextGen. – Pierwsze trzy samoloty dostaniemy już w kwietniu, kolejny w maju, dwa w czerwcu i po jednym w lipcu i sierpniu – mówi Mariusz Dąbrowski. Przewoźnik lada dzień ma podpisać umowę na zakup samolotów. Wynegocjował też opcję na zakup dodatkowych 12 maszyn. Prezes Dąbrowski nie chciał podać wartości kontraktu. Wiadomo jednak, że cena katalogowa Bombardiera Q400 NextGen wynosi około 30 mln dol. Eurolot zakup samolotów chce sfinansować za pomocą leasingu.

– Nie jest tak, że w nieskończoność transport kolejowy i kołowy będą w takim złym stanie. Gdy poprawi się sytuacja na kolei, my będziemy musieli gdzieś latać. Uznaliśmy, że samolot Bombardiera jest bardziej uniwersalny i daje większe możliwości rozwoju – tłumaczy prezes Dąbrowski.

Do tej pory we flocie Eurolotu latały m.in. turbośmigłowe samoloty ATR. Przewoźnik jednak zdecydował się zmienić dostawcę samolotów, wybierając też turbośmigłowe maszyny Bombardiera, które mają wyższą prędkość przelotową (670 km/h), ale są też nieco droższe w zakupie i eksploatacji.

Bombardiery Q400 NextGen będą kolejnymi nowymi samolotami latającymi w barwach polskich przewoźników. LOT sukcesywnie kupuje nowe brazylijskie odrzutowe Embraery (w zeszłą niedzielę przyleciał czwarty już Embraer 195 mieszczący 112 pasażerów). Już w listopadzie LOT dostanie też pierwsze dwa długodystansowe Boeingi 787 Dreamliner, kolejny w grudniu i jeszcze dwa w styczniu 2013 roku.
/Wyborcza.biz/

  

Nawigacja

Strona 1 2

Następna strona >>

  
  
  

Komentarze



Dodaj komentarz

  
  

Tags