rozmaitosci2.jpg

Przeglad wybranych i aktualnych informacji dla Polonii

POLITYKA


Katastrofa smoleńska
Siwiec: musicie udowodnić, że ktoś go zabił, bo wasza polityka bez tego nie ma sensu

– To jest rocz­ni­ca śmier­ci 96 osób, o czym wielu za­po­mi­na. Ja je­stem przy­zwy­cza­jo­ny, że albo się idzie na grób albo na miej­sce śmier­ci. Tam ktoś to prze­ży­wa jak chce. Myśmy do­sta­li beł­kot smo­leń­ski. Zo­sta­li­śmy na­kar­mie­ni ogrom­ną ilo­ścią jadu po­li­tycz­ne­go – mówił w pro­gra­mie “7. Dzień Ty­go­dnia” w Radiu Zet eu­ro­de­pu­to­wa­ny SLD Marek Si­wiec. Po­li­tyk zwró­cił się też bez­po­śred­nio do po­li­ty­ków PiS i oce­nił, że gło­szą takie tezy, bo “prze­wra­ca się mit Lecha Ka­czyń­skie­go”. – Wy je­ste­ście nie­po­trzeb­ni, wy mu­si­cie udo­wod­nić, że ktoś go zabił, bo wasza po­li­ty­ka bez tego nie ma sensu – dodał

Politycy obecni w studiu Radia Zet komentowali ostatnie wydarzenia w Sejmie, gdzie doszło do burzliwej debaty ws. sejmowej uchwały zaproponowanej przez PiS i skierowanej do rządu rosyjskiego. – To było tak jak w tragedii greckiej. Lepszego scenariusza by nawet Rosjanie nie napisali – ocenił Siwiec.
Polityk SLD negatywnie ocenił też wypowiedź premiera Tuska w debacie, który jego zdaniem, mimo emocji, nie powinien tak ostro się wypowiadać. – To był język Kaczyńskiego. Mam żal do polskiego premiera, że się dał wkręcić w tę atmosferę – ocenił. Dodał też, że błędem było to, że zarówno premier Tusk jak i prezydent Komorowski nie zabrali głosu podczas obchodów rocznicy katastrofy smoleńskiej. – Nie da się udawać, że ta rocznica nie dotyczy społeczeństwa. Ludzie chcą coś usłyszeć, a jeśli nie usłyszą, co mówi prezydent lub premier to słuchają tego bełkotu – stwierdził.
Adam Hofman z PiS zauważył, że sejmowa dyskusja i “to, co zrobił Tusk w Sejmie” to coś czego do tej pory nie mieliśmy. – To ostry atak na opozycję i słowa, które nie powinny tam paść. Ja się tego nie spodziewałem – ocenił. Dodał, że dziwi go to, że Donald Tusk nie chce, żeby wrak wrócił do Polski.
Skrytykował też stanowisko koalicji rządowej, która negatywnie oceniła wniosek PiS. – Do kogo ta uchwała miała być adresowana? Przecież to rząd (rosyjski – przyp. red.) odpowiada za wrak – tłumaczył Hofman. Dodał też, że nie był to pierwszy taki projekt, bo już wcześniej było wiele uchwał adresowanych do Białorusi, Japonii, a nawet Kuby. Odpowiadając na zarzuty, że PiS wykorzystuje katastrofę smoleńską do robienia polityki zaznaczył, że ktoś inny wygrał ostatnio wybory “na katastrofie smoleńskiej”. – Zastanówcie się, kto tańczy na grobach. Donald Tusk kankana na grobach tańczy – powiedział.
W innym tonie wypowiedział się prezydencki minister Tomasz Nałęcz. – Najsmutniejsze jest to, że PiS używa tego do dzielenia Polaków. To było widać 10 kwietnia, kiedy prezes PiS zapraszał na wspólną uroczystość, na co nabrał się m.in. redaktor Mazurek z “Rzeczpospolitej”, który opisał później swoje przemyślenia – stwierdził. Odnosząc się do uroczystości rocznicy katastrofy smoleńskiej dodał też
– Poseł Hofman próbuje nas przekonać do czegoś, co nie miało miejsca. PiS tak pomyślał tę uchwałę, żeby nie została przyjęta. W uzasadnieniu zaatakować rządzących to przecież oczywiste, że oni za tym nie zagłosują – powiedział. Bronił też ostrego przemówienia Donalda Tuska. Ocenił, że “PiS się premierowi podłożył”, a do tej pory w historii Polski było tak, że do władz Rosji zwracali się Ci którzy chcieli, żeby Rosja interweniowała w Polsce.
Kłótnia w studio. “Leków pan nie wziął dzisiaj?”
Do ostrej wymiany zdań w studiu Radia Zet doszło między posłem PO Stefanem Niesiołowskim, a Adamem Hofmanem z PiS. – To jest poziom politycznego szamba, do którego się Kaczyński stoczył. Premier jasno powiedział: “dość grania ofiarami i trupami”. Ta uchwała PiS to było wpisanie się w najgorszą tradycję Targowicy – mówił poseł PO.
Po tym jak Hofman kolejny raz przerwał mu wypowiedź puściły mu nerwy i zwracając się do rzecznika prasowego PiS powiedział: “proszę się zamknąć”. Hofman nie pozostał dłużny i zapytał: “Leków pan nie wziął dzisiaj? Pudełka z lekami się pomyliły?”. – Czy pani prowadzi ten program? – zwrócił się też do Moniki Olejnik, która już wcześniej zwróciła uwagę Niesiołowskiemu.
Po uspokojeniu emocji Niesiołowski kontynuował swoją wypowiedź. – Te pisowskie lizusy mówią cały czas o zamachu. (…) To uporczywie podkładane chamstwo. Teza, że była bomba w samolocie znaczy tyle, że podłożyli ją Polacy, bo leciał z Warszawy. Ciekawe co ten geniusz Macierewicz powie na to – podsumował Niesiołowski./TVN 24 M. Olejnik Kropka nad i/

 

GOSPODARKA

Amerykański koncern General Motors planuje przenieść jedną trzecią produkcji modelu Opel Astra z niemieckiej fabryki w Ruesselsheim (Hesja) do Gliwic – poinformował niemiecki dziennik “Frankfurter Allgemeine Zeitung”.

Gazeta powołuje się na list prezesa zarządu Opla Karla-Friedricha Strackego, który w zeszłą środę mieli otrzymać pracownicy spółki. W liście Stracke przypomina, że sprzedaż Opla w Europie w styczniu i lutym tego roku spadła o 20 proc., a udział marki w rynku zmniejszył się z 7 do 6 proc. Dodaje, że Opel nie był przygotowany na konkurencję cenową z producentami tańszych modeli oraz marek premium.

Aby znów osiągać zyski, spółka musi dostosować swoje zdolności produkcyjne do nowej sytuacji, co – jak pisze “FAZ” – może doprowadzić do konfliktu między załogą a zarządem przedsiębiorstwa. “Nowy, poważny konflikt zarysowuje się w macierzystych zakładach w Ruesselsheim. Na polecenie amerykańskiego właściciela, koncernu General Motors, szef Opla Stracke chce przenieść stąd część produkcji najważniejszego (…), kompaktowego modelu Astra do Polski” – napisał niemiecki dziennik.
Według gazety z 30 tysięcy modeli Astra, które rocznie produkowane są w Ruesselsheim, 10 tysięcy ma powstawać wkrótce w fabryce w Gliwicach.

“Dla Ruesselsheim będzie to mocny cios. Już teraz dział produkcji pracuje jedynie cztery dni w tygodniu, bo liczba zamówień spadła. W polskich Gliwicach trzeba będzie nawet zwalniać pracowników, jeśli zakład ten nie zostanie lepiej wykorzystany poprzez przeniesienie produkcji. W Ruesselsheim prawdopodobnie trzeba będzie jedynie zrezygnować z utworzenia trzeciej zmiany” – twierdzi “Frankfurter Allgemeine Zeitung”.

Pod koniec marca prasa w USA i Niemczech informowała, że GM chce wyprowadzić spółkę Opel na prostą, zamykając fabryki w niemieckim Bochum i brytyjskim Ellesmere Port, jednocześnie zwiększając produkcję w krajach o niższych kosztach, w tym w Polsce.

W 2009 r. po wielomiesięcznych negocjacjach z udziałem niemieckiego rządu GM porzucił plany pozbycia się Opla i przeprowadził surową restrukturyzację spółki w celu przywrócenia jej rentowności, co jak dotąd się nie powiodło. W zeszłym roku pojawiły się spekulacje, że General Motors ponownie rozważa sprzedaż Opla. /GW/

  

Nawigacja

Strona 1 2

Następna strona >>

  
  
  

Komentarze



Dodaj komentarz

  
  

Tags