To był naprawdę udany wieczór. W polowie maja gościł w Wiedniu znany ( i lubiany) w Polsce autor i entertainer, Steffen Möller, chyba najsłynniejszy z niemieckich „gastarbaiterów“ w naszym kraju. Zaprezentował on program kabaretowy „Ekspedycja do Polaków“, który bazuje na książce o tym samym tytule.

Möllerowi nie można odmówić dużej znajomości naszego kraju ; w latach 1994- 2008 mieszkał i pracował on w Warszawie.Swoje spostrzeżenia i wrażenia z pierwszych kontaktów z Polakami opisał on w książce pod tytułem „Viva Polonia“, która w humorystyczny sposób konfrontowała obiegowe opinie i kawały typu „Odwiedź Polskę,twoje auto już tam jest“ z rzeczywistością. Została ona bestsellerem na liście tygodnika „Spiegel“ i odbiła się szerokim echem w niemieckiej prasie.

Tym razem aktor i kabarecista Möller zaprosił publiczność do wirtualnej podróży z Wuppertal do Warszawy Centralnej.Podróż ta jest doskonałym tłem, by pokazać różnice w mentalności Niemców i Polaków i dać odpowiedź na ważkie pytania typu: W jaki sposób napić się herbacianego wrzątku ze szklanki bez uszka ,nie poparzywszy sobie przy tym rąk? Jak zareagować właściwie na defekty swierdzone w toalecie pociągu, tak aby nie podpaść polskiemu konduktorowi? Czy można bez strachu wybrać się do Polski samochodem? Jak namówić Polkę do flirtu i jakie problemy mogą potem z tego wyniknąć? Jakie niespodzianki czyhają na delikwenta u teściowej w Krakowie lub Gdańsku?
Steffen Möller z ogromnym humorem, wyczuciem, darem wnikliwej obserwacj oraz dużą dozą samokrytycyzmu (co czyni go szczególnie sympatycznym) ukazuje sytuacje „z życia wzięte“ na styku dwóch narodów, które od tysiącleci sasiadują ze sobą przez Odrę. Lecz nie nazbyt się one lubią i znacznie od siebie różnią. I robi to doskonale.Przekonują o tym niemal nieustające salwy śmiechu mieszanej polsko-austriackiej publiki, która licznie przybyła tego wieczoru do Rabenhofhteater.Podróż z Möllerem, interesująca i pelna zaskakujących point, choć trwa ponad dwie godziny ( z pauzą) mija w mgnieniu oka.
A serca tych Polakówna widowni , którzy do żartów Möllera podeszli z początku z rezerwą, zdobył on najpóźniej w momencie, kiedy bez zająknięcia wyrecytował całą „Lokomotywę“ Juliana Tuwima. Tak w każdym razie było w przypadku moim i chyba nie tylko… Obecna na na „Ekspedycji do Polaków” z grupą swoich studentów Dr.Liliana Madelska, wykladowczyni w Instytucie Fililogii Słowiańskiej Uniwersytetu Wiedeńskiego, spontanicznie i entuzjastycznie podziękowała Möllerowi za mnóstwo dobrej polszczyzny opakowanej w dobry humor.O czym powiadamia Państwa

Grażyna Walega

  


  
  
  

Komentarze



Dodaj komentarz

  
  

Tags