vademevcum
Czas przedświateczny obdarował nas nie tylko tradycyjnymi wiedeńskimi jarmarkami ozdobionymi nastrojowymi iluminacjami i pachnącymi ponczem, grzanym winem i wszelkiego rodzaju słodkościami, ale również nową produkcją Teatru AA Vademecum, działającej już od wielu lat w Wiedniu amatorskiej polonijnej grupy teatralnej pod artystycznym kierownictwem Agnieszki Salamon, którą na swoim koncie ma m.in. inscenizacje takich teatralnych przebojów jak “Miedzy nami dobrze jest” D. Masłowskiej, czy “Popcorn” Bena Eltona.

Tym razem fokus pani reżyser oraz aktorów Teatru AA Vademecum padł na dramat Witkacego “ W małym dworku” , sztandarowy przykład jego koncepcji “Czystej formy” , która przeciwstawiała się dramatowi realistycznemu. “W małym dworku” jest parodią dramatu Rittnera “W małym domku” poruszającego tematy ludzkich namiętności -małżenskiej zdrady, zazdrości, zbrodni rozgrywających się w środowisku mieszczańskim początku XX wieku. Witkacy przejął Rittnerowską fabułę i umieścił ją w innym teatralnym świecie , swiecie fantastyki i groteski, który rządzi się swoimi zasadami zupełnie nie zważając na reguły realizmu, prawdopodobieństwa, czy spójności akcji. Dlatego zupełnie normalną rzeczą jest obecność widma Anastazji Nibek, żony właściciela ziemskiego Dyapanazego Nibka , wśród żywych członków rodziny.
Nikt z obecnych nie zdradza najmniejszego zakłopotania na widok zmarłej: ani córki zmarłej Amelka i Zosia, ani obecny podczas seansu kuzyn Jęzory, ani kucharka Urszula.Widma na scenie teatru nie są wprawdzie niczym nowym dla widzów dramatów Mickiewicza czy Wyspiańskiego, ale tamte zjawy były faktycznie zjawami, a Anastazja bawi się z dziewczynkami, przysiada się do śniadania ,popija kawę i wiśniówkę, flirtuje i zachowuje się, jakby żyła – tyle tylko, że wie, kto ją zabił, kto naprawdę był jej kochankiem i potrafi przejść przez ścianę. Z uporem podważa ona wersje wydarzeń jej byłego męża, iż to on osobiście zastrzelił żonę, gdyż zdradzała go z Jęzorym. Duch Anastazji twierdzi, iz jej kochankiem był agronom Kozdroń, a śmierć nastąpiła z powodu zaawansowanego raka wątroby.Natomiast Jęzory, którego sukcesy miłosne zostały poddane w wątpliwość, jest oburzony, a Nibek, nakazuje wezwać Kozdronia, by wyjaśnić tę kontrowersję.

Nowo przybyły jako jedyny reaguje na widok Widma z przerażeniem i traci przytomność. Witkacy poddaje w wątpliwość tzw. obiektywna rzeczywistość. Po co było zabijać Anastazję – skoro i tak umierała na raka wątroby? Trudno mówić o zdradzie i kochanku i miłości pozamałżeńskiej, skoro sama Anastazja nie była niczego pewna– większość czasu spędzała zamroczona opium… Na koniec wszyscy umrą: dziewczynki wypiją trujący napój wskazany im przez matke, a Nibek strzeli sobie w łeb. Same trupy w finale , zupełnie jak w dramatach Szekspira, tu jednak bez wielkiego tragizmu – pozostali przy życiu domownicy najspokojniej udają się na kolację.

W moim odczuciu inscenizacji Teatru AA Vademecum udało się w dużej mierze oddać surrealistyczną, niesamowitą i grosteskową atmosfere sztuki Witkacego. Jest to przede wszystkim zasługa dobrze przemyślanej, solidnej reżyserii Agnieszki Salamon. Przyczyniły się do tego w dużej mierze rownież świetne wstawki muzyczne do tekstów wierszy Witkacego w wykonaniu Krzysztofa Stępnia oraz dobra charakteryzacja. Natomiast poziom zespołu aktorskiego byl bardzo zróżnicowany , co , biorąc pod uwagę, iż chodzi o teatr amatorski, zupełnie nie dziwi. Niektóre kreacje cechowaly się dużą dojrzałością ,głębokim przemyśleniem roli i silą wyrazu ( brawa dla Beaty Paluch, Agnieszki Osuch, Pauliny Środy, Eweliny Starościk) , w innych wyczuwało się wysiłek skoncentrowania na wyuczonym tekście , prawie uczniowskie recytatorstwo, wyczuwalne zmęczenie narządów artykulacyjnych i pamięci. Całemu zespołowi należą się uznanie za zmierzenie się z przecież niełatwym materiałem.

Uważam , że warto było przejść się do Teatru Brett na polskie przedstawienie, których tak mało mamy w ostatnich latach w Wiedniu. O tym, jak duże jest zapotrzebowanie na ten rodzaj sztuki, świadczy fakt, iż wszystkie trzy spektakle w wykonaniu Teatru AA Vademecum odbyły się przy sali wypelnionej publicznoscią i nawet nastrojowe jarmarki świąteczne nie były dla nich konkurencją.O czym z przyjemnością informuje Państwa

Grażyna Wałęga

„W Małym Dworku”
Rezyseria: Agnieszka Salamon
Aktorzy: Katarzyna Bartnik, Agnieszka Gęgotek-Osuch, Anna Hönig, Beata Paluch, Monika Skwarczyńska, Ewelina Starościk, Paulina Środa, Wojciech Czarniak, Andrzej Kieroński, Piotr Kwaśny, Paweł Wójcik

Zdjecia:
http://www.teatr-vademecum.at/index.php?topic=presse

  


  
  
  

Komentarze



Jeden komentarz do “Teatr AA Vademecum „ W Małym Dworku“”

  1. Dodał: Mirek - 12 January 2015 14:11

    Prosimy o komentarze 🙂

Dodaj komentarz

  
  

Tags