013top
Mija miesiąc wrzesień a wraz z nim czas tradycyjnych w Europie środkowowschodniej obchodów dożynkowych . W ubiegłą niedzielę, 21 września , w parafii Aspern w 22 dzielnicy Wiednia odbył się kolejny, jedenasty już z rzędu integracyjny festyn dożynkowy , w którym licznie wzięła udział obok Austriaków także wiedeńska Polonia.

Parafia w Aspern, prowadzona przez proboszcza Georga Stockerta , jest od lat miejscem przyjaznym takim integracyjnym inicjatywom. Uroczystości w Aspern rozpoczęły się wniesieniem dożynkowej korony z kłosów zbóż i polnych kwiatów do kościoła parafialnego, gdzie odbyła się uroczysta Msza św. z polskimi elementami muzycznymi i polskim chlebem.

Jak co roku żelaznym punktem programu był „Umzug” czyli przejazd bardziej i mniej zabytkowych pojazdów mechanicznych. I tym razem nie zabrakło w nim „Reksia” , polskiego Fiata 126p, który mimo podeszłego wieku dziarsko pokonał wyznaczoną trasę wioząc nowego , przydzielonego do Parafii w Aspern polskiego wikariusza, ks. Zbigniewa Parzonkę. Kierowcą „Reksia” był jak zwykle prezes Stowarzyszenia Kulturalno-Informacyjnego iPolen.at, mgr Miroslaw Wałęga.

Przebojem programu popołudniowego było wspólne granie, śpiewanie i zabawy z Kapelą Folklorystyczną Beskid, przybyłą do Wiednia na zaproszenie Stowarzyszenia iPolen.at. W tym roku doskonale bawili się przy niej nie tylko Polacy, ale także spora część Austriaków. Licznie odwiedzali oni również kiosk z polskimi specjałami , by raczyć się polskim „Zywcem”, gołąbkami, pierogami, oscypkami i domowym ciastem. Dużo było przy tym pochwał, rozmów i śmiechu. Chwalili udaną integrację- wspólne świętowanie z Polakami przeszło już w Parafii Sw. Marcina w Aspern do tradycji , a początkowa nieśmiałość czy wręcz nieufność obu grup ustępuje w coraz większym stopniu wzajemnemu przyjaznemu zainteresowaniu. Najlepiej świadczy o tym także fakt, iż podczas festynu złożyli Polonii wizytę urzędujący burmistrz dzielnicy Donaustadt , pan Ernst Nevrivy (SPÖ) oraz pan Dr Haydar Sari z wydziału kultury wiedeńskiego magistratu wraz z rodziną. Swietnie bawili się nawet przedstawiciele partii programowo nie popierajacych integracji- jednym z najbardziej zagorzałych tancerzy okazał się dzielnicowy kandydat partii FPÖ.

A że dobrej zabawie tego dnia sprzyjała słoneczna pogoda, festyn oceniony został przez wszystkich odwiedzających jako bardzo udany. Przy dźwiękach grupy „Beskid” bawiono się nieprzerwanie do późnych godzin wieczornych. To sie nazywa integracja! Przekonajcie się Państwo sami- zapraszamy do fotoreportażu.

Tekst: Grażyna Wałęga
Foto: Władysław Wichrowski

Zobacz także http://www.jupiter-online.at/cms/?id=1410&PHPSESSID=f5b9069de6a288a05f5d13d527fa2098

  


  
  
  

Komentarze



Dodaj komentarz

  
  

Tags