Księdza Profesora Bonifacego Miązka w Sali EMAUS przy Polskiej Misji Katolickiej w dniu 21 wrzesnia 2013 w ramach XXll Dni Polskich w Austrii. Dobrym duchem wieczoru ks. Bonifacego, wspaniałą organizatorką, czarującą i niezwykle dbającą o wszystkich gości była pani Stella Styczeń, ktora dokładała wszelkich starań, by nieoczekiwany tłum wielbcieli i słuchaczy liryki prof. Miązka znalazł choć centymetr sześcienny na osobę, by pomieścić się w znanej nam Sali Przyparafialnej EMAUS. Dodaję, że staraniem gospodyni wieczoru zadbano o ponadstandardowe (wyjątkowo smaczne) kanapki i napoje. Mimo tłumów, dało się wyczuć podczas wykładu profesora tę nieuchwytną atmosferę zadumy nad przeszłością oraz niezgłębionym patriotyzmem księdza Bonifacego.
Ciekawie zaprezentowała się dosyć dojrzałą grą skrzypcową w programie artystycznym Kasia Poremba.
Organizację, tej dosyć skomplikowanej pod względem logistycznym imprezy, wzięły na siebie wszytstkie panie z Kółka Różańcowego przy Polskiej Misji Katolickiej w Wiedniu.

Wykład księdza profesora Bonifacego Miązka zaszczycili m.in. Ksiądz Rektor, magister Krzysztof Kacperek, proboszcz Kościoła Polskiego przy Rennweg’u, o. Daniel z Kapituły Katedralnej oraz inni księża duszpastertwa polonijnego. Mowę wstępną, niezwykle wzruszającą, wygłosił z oratorskim wręcz kunsztem, ksiądz Rektor Krzysztof Kacperek. Należy szczerze przyznać, że wkład księdza Miązka do polskiej kultury XX i początku XXI wieku jest niepodważalny i wzruszajaco wspaniały. Szczególnie dla nas – emigrantów. W sposób jednoznaczny uwypuklił te fakty Ksiądz Rektor. Przy stole prezydialnym zasiadała oprócz ks. prof. Miązka p. Teresa Rak jako moderator spotkania.
Znam na tyle ks. prof. Miązka , iż z góry było mi wiadomym, że recytowane i odczytywane Jego liryki mogą starczyć za najdłuższy wykład. Wiersze profesora, które już było mi dane słyszeć – znowu poruszyły w naszych duszach emigranckich nutkę żałości, smutku i zadumania, tak charakterystycznego dla liryka ks. Bonifacego. Zresztą i on sam nie krył wzruszenia, zagłębiając się w tajniki ludzkiego jestestwa na niekończącej się emigracji. Teraz, w czasach obecnych, my Polacy, zwiemy to cało(pół)życiową „wycieczką ekononomiczno-krajoznawczą” z jako taką kasą, zabezpieczeniem emerytalnym i możliwością powrotu do Tuskolandii. Tylko, czy tak bardzo pragniemy tego jak ksiądz Bonifacy, gdy On idzie duchem scieżyną podkielecką do swojej rozwalającej się chałupki, gdzie każdy wiór, każde kląsknięcie słowika przywodzi nam na myśl lata – już bez powrotu…

Wykład i czytanie wierszy profesora skończyły się ok. godz. 21:30.

Dla porządku tego sprawozdania dodaję, iż ksiądz profesor z ogromną swadą odpowiadał na moje m.in. pytanie nt. romantyzmu drugiej połowy XX i początku XXI w. i ( w moim) dosyć odważnym zaklasyfikowaniu ks. Miązka do grupy ostatnich takich ‘takich’ romantyków-liryków swojej epoki. Pani Ela Wachtl spytała księdza Bonifacego , czy jego powołanie duchowne splotło się razem z objawieniem talentu literackiego. Ksiądz B. Miązek znalazł wystarczająco dużo czasu, by odpowiedzieć nam wyczerpująco na pytania, okazując przy tym stan jego duszy; poety, geniusza naszych czasów. Och, gdyby nie złośliwość losu, chochlik punktu czasowego naszej historii najnowszej, a być może ks. Miązek zostałby kolejnym polskim noblistą?

Nasze wieloletnia koleżanka Krysia Meduna wreczyła ks. Miązkowi cudowny obrazek (akwarelkę) przedstawiająca wrota Akademii Duchownej w Sandomierzu, gdzie pobierał on studia oraz został wyświęcony na księdza.

Cudny, wzruszający i wspaniały wieczór księdza profesora Bonifacego Miązka. Podobne odczucia wyraził również mój wieloletni przyjaciel i kolega-pisarz polonijny pan Zygmunt Brzeziński.

I to podczas XXII Dni Polskich w Austrii, gdy Polonia miała 21 września 2013 aż pięć innych imprez! Zapewne równie ciekawych! (sic!!!). Brawo profesor Bonifacy Miązek.

Zawsze oddany,

Andrew BENIGER
pisarz i dziennikarz polonijny i-Polen

Wiedeń, dnia 26 września 2013 r.

Foto: Renata Olczykowski
Źródło : PMK Wiedeń

  


  
  
  

Komentarze



Dodaj komentarz

  
  

Tags