DSC_5236
… śpiewał kiedyś zespól Hey w utworze Cudzoziemka w raju kobiet. Wprawdzie piosenka dotyczy płci żeńskiej, myślę, że przeslanie utworu ma zastosowanie również w przypadku panów. Może są oni bardziej na nie odporni, a może tylko lepiej się z nim kryją.

Świat jest piękny. Świat jest jednocześnie bardzo skomplikowany i by go sobie ułatwić dzielimy go na kategorie. Porządkowanie chaosu jest dobre, gdy idzie o różnego rodzaju przedmioty i… własne życie. Gorzej, gdy ta sama miara próbujemy zmierzyć czyjeś życie. Najgorzej, gdy przy tym wszystkim wiemy o nim niewiele.

Kto z nas nie zna scenek z rodzinnych imprez, podczas których trzydziestokilkuletnie panie są niemal siłą wysyłane za mąż? „Bo przecież wypada, by u Was było wesele”. Mogę się mylić, ale w przypadku mężczyzn pytanie to pojawia się 10 lat później… ale się pojawia. Kto nie zna sytuacji, kiedy ludzie ze zdziwieniem reagują na parę na ulicy – ona 1,8 m, on – 1,65. „Jak to dziwnie wygląda, on jest niższy od niej!”. Kto choć raz nie słyszał komentarza w stosunku do pary z dużą różnicą wieku: „Mógłby być jej ojcem!” Kto nie zdziwił się kiedyś małżeństwem, które od 5 lat nie zdecydowało się na dziecko…

Tyle „zdziwień”, jakie odnoszą się do relacji. Może jeszcze te, które każą osobom, które przeżyły śmierć partnera albo natychmiast zaangażować się w nowy związek, „bo jesteś jeszcze taka młoda”, a jednocześnie te, które krytykują kobiety, które straciły partnera (albo i rodzinę) w nieszczęśliwym wypadku za to właśnie, że … założyły nową rodzinę. Mówi o tym np. Barbara Pachl- Eberhart. Jesteśmy ekspertami. Od życia drugiego człowieka, często ze swoim radząc sobie… średnio lub wcale.

Inne opinie odnoszą się do wyboru drogi życiowej: „On ma tyle lat i ciągle studiuje!”, „W wielkiej kancelarii zarabiała by lepiej!”, jeszcze inne do poglądów politycznych – tu faktycznie, niezależnie od przekonań dominuje zasada: kto nie jest z nami, jest przeciwko nam. W polskim krajobrazie politycznym można być tylko »za« lub »przeciw« dwom największym partiom, wszystko inne wyłącza się z politycznej gry, bo łatwiej przylepić łatkę któregoś z obozów.

Podobnie jest z religia. „Ten muzułmanin, ten katolik, ta ewangeliczka…”. Nie wiem wprawdzie, jak jest w innych nabożeństwach, ale w katolicyzmie, zwłaszcza tym austriackim można być albo „liberalnym” albo „konserwatywnym”. Środek, choć pewnie statystycznie największy, jest mało widoczny.

Ludzie żyją różnie. Nikt nie zadowoli swoimi wyborami wszystkich. Szczęście trzeba chyba budować tak, by nie oceniać innych, nie krzywdzić ich, ale też nie przejmować się tym, co inni maja do powiedzenia o moim życiu – poza sytuacjami skrajnymi, gdy najbliższe osoby próbują uratować kogoś przed uzależnieniem, depresją, przemocą – ostatecznie mimo zrzędzenia ciotek i złotych rad – konsekwencje naszych niepopularnych decyzji będziemy nieśli sami. W naszym jednym niepowtarzalnym życiu, a jak mówił ks. Jan Kaczkowski:
„Zamiast na cos czekać- żyj. Jest o wiele później niż się Tobie wydaje”.

Anna Maria Gacek

  


  
  
  

Komentarze



Dodaj komentarz

  
  

Tags

za mądra dla głupich a dla mądrych zbyt głupia