Co jakiś czas prezentujemy na naszym portalu cykl, który nazwaliśmy „Wiersze poetów polonijnych“ . Jego zamysłem jest wydobycie „na światło dzienne“ niekiedy bardzo osobistych myśli , uczuć , nastrojów ludzi, którzy mieszkają poza Polską, którzy na krócej, dłużej lub bardzo długo osiedlili się poza granicami kraju.

Wigilia

Kobieta urodziła dziecko,
Położyła w żłobie, na sianie,
Na biedę, na wędrówkę,
Na strach, na ukrzyżowanie.
Na mękę niepojętą,
Na marny los człowieczy.

Módlmy się za tych, co do Egiptu
Nie zdążyli spakować rzeczy.

Na choince świeczki się palą,
Zapach maku i miodu.

Módlmy się za Piłatów.
Módlmy się za Herodów.

Narodzenia Pana dzień dziś wesoły
Wyśpiewują chwałę Jego żywioły.

Rosé

Różowe wino na stole
w różowej na słońcu szklance.
Różowa jest moja dziewczyna
a koń mój – Rozynante.
Różowe blaski na niebie.
W powietrzu zapach róż.
Różowy list od ciebie,
ostatni już .
Wypijmy wino różowe.
Różowo niech świat nam zatańczy.
.. i kubeł wody na głowę !
Wracamy do LaManczy.

Odprowadziłem Panią do domu

Noc nas rozdziela, deszcz i wiatr,
idziemy każde w swoją stronę.
Czuję się trochę tak jak Schubert,
gdy nie dokończył Niedokończonej.

Dziewczyno

Dziewczyno! Wcześnie kładź się spać
i bardzo późno wstawaj.
Bierz, to co się należy brać
i bardzo mało dawaj.

Ale nie ze mną, nie ze mną, dziewczyno!

Ze mną rób wszystko do upojenia.
Otwórz szeroko Twe ramiona
i to, co masz do otworzenia

i nasz, nasz będzie cały świat
i nic nam szczęścia nie zakłóci.
Nasze jest słońce, nasz jest księżyc
i na księżycu astronauci.

Jesteś kwiatem

Jakim to kwiatem jesteś kochana,
Ty botaniczny cudzie i bajko?
Jak będą Ciebie nazywać ludzie?
Moja stokrotko, zapominajko?

Może nagietką, od strony nóżki,
może lwią paszczką, od strony głowy,
może pachnącą orchideą
w granicach twojej dolnej połowy.

Może jemiołą, a może lianą,
co się przytula, oplata ślicznie.
Może Ty jesteś kruchą mimozą,
jeśli traktować Cię erotycznie.

A może chabrem, może bławatkiem,
jeśli popatrzeć w Twoje oczęta
a może jakim innym kwiatkiem,
którego nazwy się nie pamięta.

Może Ty jesteś Rosa Formalis,
w dotyku płatków, w zapachów glorii.
Może Ty jesteś Stella Maris

a może tylko kwiat cykorii ?

Marzenie

Taki bardzo chciałbym, może w maju,
popływać statkiem po Dunaju.

W salonie, na wielkiej rzece
w kryształach zapłoną świece,

szampan, kawioru w bród,
cyganie grają jak z nut.

A w mej kabinie aż do rana,
chciałbym spać z córką kapitana.

A ty, co to czytasz, powiem szczerze,
jedź sobie wzdłuż Dunaju na rowerze

  


  
  
  

Komentarze



Dodaj komentarz

  
  

Tags