Co jakiś czas prezentujemy na naszym portalu cykl, który nazwaliśmy „Wiersze poetów polonijnych“ . Jego zamysłem jest wydobycie „na światło dzienne“ niekiedy bardzo osobistych myśli , uczuć , nastrojów ludzi, którzy mieszkają poza Polską, którzy na krócej, dłużej lub bardzo długo osiedlili się poza granicami kraju.

Sui generis

 
 
Dlaczego

Dlaczego na świecie tyle pomników
przedstawia różnych robotników ?

Na płaskorzeźbach, czarni od sadzy,
narzędzia w rękach. Dlaczego nadzy ?

Bary szerokie, wąska talia,
dlaczego widać im genitalia?

Wybór narzędzi raczej wąski,
przeważnie młoty, rzadziej obcążki.

Dokoła pełno zębatych kół.
Każdy pracuje jak muł lub wół.

Czasem trzymają w rękach pochodnie.
Dlaczego? Dziwią się przechodnie.

Niekiedy rzeźbiarz kobietę zaszczyca,
że się pojawia robotnica.

W ręku ma sierp, lub nie ma nic.
Za to ma zawsze ogromny pierś

Czasem w jej rękach pęki zbóż.
Dlaczego?
Nie wiem i już!

 
 
Dziecko lewej epoki

Chodzę cały dzień w piżamie,
bo nie szkodzi gdy poplamię.

W ręku mam puszkę koka koli,
gdy mi się zachce – piję do woli.

Głód zaspakajam głównie w tramwaju
i tam zostawiam skorupki po jaju.

Raz hamburgera, raz chałkę wrąbię.
Gdy mi się zachce – nasram na klombie.

Noszę jak Lenin chińską czapkę,
czasem spróbuję poderwać babkę.

Mam duże brzucho, moi mil.,
Jestem smakoszem bieżącej chwili.

Mam włosy siwe, spięte w kok.
Moja muzyka – to jest rock.

Smutno mi, kiedy patrzę z rana
na fotografię Jamesa Deana.

Koło mnie chrapie moja stara,
na ścianie wisi Che Guevara.

Łza mi do oka się przykleja
gdy czytam Sartra, Hemingwaya.

Niestety jestem starym bykiem.
Lat 60-tych jestem klasykiem

i doczekałem się wielkiej biedy,
jakieś panki, jakieś skinhedy,

antysemity jakieś w tłumie?
Już dzisiaj nikt mnie nie zrozumie.

Przeszłość nie wróci, a tak by się chciało.
To były czasy, kiedy żył Mao!

Gdy się nam chciało z całej duszy
robić permanent revolution.

Zabić i zniszczyć porządek stary
i tych, co noszą okulary.

Strzelać z Pol Potem do łbów ciasnych,
zniszczyć pieniądze, (oprócz własnych).

O rany Julek, jak mi źle.
A teraz sobie chyba czknę.

 
 
Definicja

Pisarzem,
jak nazwa na to nie wskazuje,
jest nie ten, kto pisze,
lecz ten co drukuje!


  

Nawigacja

Strona 1 2

Następna strona >>

  
  
  

Komentarze



Dodaj komentarz

  
  

Tags