Po długich wakacjach od pisania, powracam z paroma świeżymi relacjami z tego, co się dzieje tu i tam. I tak na początek chciałabym się podzielić wrażeniami z wrześniowych siatkarskich mistrzostw.
Tegorocznymi gospodarzami europejskiego turnieju piłki siatkowej były Austria i Czechy. W fazie grupowej zmagało się 16 drużyn w 4 miastach: Wiedniu, Innsbrucku, Pradze oraz Karlovy Vary. Następnie faza pucharowa przeniosła się do stolicy Austrii. Nasza reprezentacja po ciężkich zmaganiach wywalczyła brązowy medal, oddając tym samym tytuł mistrza sprzed dwóch lat Serbii (nasi siatkarze wywalczyli bowiem złoty medal 2 lata temu podczas turnieju w Turcji, kiedy to w finale po trudnych zmaganiach pokonali reprezentację Francji). W fazie grupowej Polacy grali w Pradze ze Słowacją, Bułgarią oraz Niemcami, następnie w barażach w Karlovy Vary z Czechami, ćwierćfinale ponownie ze Słowacją. Gdy nasi przyjechali do Wiednia na finałowy weekend, przyszło im zmierzyć się z silnymi Włochami w półfinale… i niestety polegli. Ale ostatniego dnia wykazali się rewelacyjną formą w meczu o 3. miejsce z Rosją i wywalczyli brązowy medal Mistrzostw Europy w Piłce Siatkowej.
[smartads]

Praca jako wolontariuszka podczas mistrzostw była dla mnie świetną zabawą, doskonałą szansą poznania tego sportu „od kuchni” a także okazją na zawarcie nowych znajomości, nawet z samymi zawodnikami!
Przez 10 dni turnieju pracowałam na Welcome Desk w Hotelu Marriott, gdzie odbywał się wówczas Kongres Europejskiej Piłki Siatkowej CEV. Atmosfera super, ludzie mili, chętnie współpracujący, ale nie brakowało też stresu i chwilowych dezorganizacji ;-). Byłam przeszczęśliwa, gdy po ciężkich zmaganiach w Karlovych nasi wreszcie przyjechali do Wiednia. Atmosfera na meczach była bardzo gorąca, polscy kibice jak zwykle nie zawiedli, wypełnili trybuny Stadthalle po brzegi. W Austrii siatkówka nie cieszy się dużą popularnością, dlatego do półfinałów widownia świeciła pustkami. Frekwencje polepszyli jedynie Polacy oraz Serbowie, trochę też Turcy i Słoweńcy. Organizacja turnieju według mnie super, chociaż po rozmowie z kilkoma osobami z polskiego sztabu szkoleniowego dowiedziałam się o paru organizacyjnych wpadkach, jak np. zamieszaniu z wydaniem identyfikatorów czy też sytuacji, gdzie na treningu zabrakło wody mineralnej dla polskich siatkarzy. No cóż, zdarza się Ale ta radość na twarzach naszych brązowych medalistów podczas finałowej dekoracji zrekompensowała wszystko.

Pozdrawiam w imieniu redakcji
Paulina Humieja

  


  
  
  

Komentarze



Jeden komentarz do “Brąz dla siatkarzy polskich w Wiedniu”

  1. Dodał: Krzysiek - 31 October 2011 22:15

    Brawo Brawo jeste waszym kibicem i marzę za złotem. Trzymam kciuki

Dodaj komentarz

  
  

Tags