Przed niespełna rokiem ,w marcu 2009 , Ambasada Polska zainaugurowała znakomitym koncertem znanego polskiego pianisty Piotra Palecznego „Hietzinger Abendsalon“- serię spotkań z ciekawymi osobowościami ze świata polityki, dyplomacji , kultury i sztuki. Odbywają się one w stylowych wnętrzach budynku Ambasady RP i nawiązują do tradycji spotkań salonowych .
Gośćmi „Salonu“ byli do tej pory oprócz Piotra Palecznego, m.in. Lech Wałęsa, Erhard Busek, Władysław Bartoszewski. Projekt ten został powołany do życia przez J E Ambasadora RP Jerzego Margańskiego , który od czasu przejęcia stanowiska w połowie 2008 roku angażuje się nie tylko dyplomatycznie , ale także w sferze wydarzeń kulturalnych , promując polską muzykę , zwłaszcza współczesną. To novum zostało wówczas już z entuzjazmem przyjęte przez publiczność. Spotkania w ramach „Hietzinger Abendsalon“odbywały się regularnie do miesięcy wakacyjnych . Po wakacjach podwoje „Salonu” pozostały zamkniete i wielu przypuszczało, iż ten interesujący projekt padł, jak wiele innych, ofiarą cięć budżetowych.

[smartads]


Tak się jednak nie stało, o czym wybrane grono miało okazję przekonać się 2 grudnia b.r. Tym razem gościem Salonu była wybitna polska klawesynistka ,Elżbieta Chojnacka , dla której słynne Mozarteum w Salzburgu stworzyło katedrę współczesnej muzyki klawesynowej. Chojnacka przedstawila w swoim ze względów technicznych skróconym recitalu tylko trzy utwory , ale były to zarazem trzy style , trzy brzmienia. Pierwszym z nich był znany powszechnie Polonez Ogińskiego „Pożegnanie Ojczyzny”, drugim z kolei utwór na klawesyn i taśmę magnetofonową – który przed czerdziestoma laty z pewnoscią mógł zabrzmieć wręcz rewolucyjnie (pod wzgledem nowatorskiej techniki komponowania ).Trzeci utwór, „Impromptu z Rozmarynem” A.Kurylewicza – zawarł w sobie wręcz elementy rockowo-bluesowe. Kurylewicz żartobliwie wplótł w przebieg utworu krótki motyw tematu ludowej piosenki „ O mój rozmarynie“ – stąd intrygujący tytuł kompozycji. Właśnie ten utwór został najgoręcej przyjęty przez publiczność .Bogaty w synkopowaną rytmikę, ciekawy brzmieniowo i wykonany przez Chojnacką z dużym temperamentem był on jakby uwieńczeniem tej muzycznej podróży przez różne style muzyczne ukazującej możliwości brzemieniowe klawesynu. Bardzo intersujące okazało się także spotkanie z Elżbietą Chojnacką podczas zorganizowanego po koncercie koktajlu, gdzie dała się ona poznać jako osoba suwerenna i zdecydowana.
Reasumując , był to nieco egzotyczny ale udany wieczór .

Redakcja ipolen.at

Zapraszamy do fotoreportażu

Foto: Grażyna Wałęga

  


  
  
  

Komentarze



Dodaj komentarz

  
  

Tags