Cała sprawa wygląda na pierwszy rzut oka nieco zagmatwanie. Holenderski autor i reżyser sztuki teatralnej o polskim tytule z polskimi aktorami grającymi po angielsku, niemiecku, polsku, holendersku… Do tego formuła teatru w teatrze, a więc jakby teatru do kwadratu.



A mimo to nie sposób odmówić przedstawieniu Joachima Robrechta „Oh Polsko” w wiedeńskim Künstlerhaus konstrukcyjnej spójności , która sprawia, iż mimo licznych „przeskoków” z jednej rzeczywistości w drugą widz nie czuje się zdezorientowany a spektakl ogląda się bez wysiłku, z zainteresowaniem i – co ważne, mimo tematów z gruntu poważnych – z rozbawieniem.


[smartads]


W „Oh Polsko” Robbrecht łączy teatr dokumentalny z psychodramą, ukazując historię polskich „gastarbajterek” w kontekście losów bohaterek sztuki Jeana Genetsa „Pokojówki”. Aktorzy Agata Wińska i Cezary Tomaszewski wcielają się w rolę dwóch Polek pracujących sezonowo za granicą, opowiadając prawdziwe i fikcyjne anekdoty ze swojego życia. W te opowieść autor wplata nieoczekiwanie sceny z klasyka J. Genetsa, w którym Claire i Solange, dwie pokojówki przebierają się w suknie swojej chlebodawczyni, wchodząc w obce sobie role. Kradną jej przy tym coś znacznie cenniejszego niż bogate stroje – osobowość, a wreszcie dopuszczają się mordu, by zająć jej miejsce i stać się jak ona.





To odniesienie Robbrechta do „Pokojówek” Genetsa można zrozumieć jako alegorię losów polskich gastarbajterów w Europie Zachodniej. Spektakl „Oh Polsko” opowiada o ich nadzejach na zarobienie pieniędzy, które mają im przynieść wolność i życie w innej, piękniejszej rzeczywistości. Marzenie to kończy się farsą – właściwie zamieniają one wolność na służalstwo i hipokryzję. Robbrecht rozprawia się z panującymi po obu stronach granicy stereotypowymi wyobrażeniami i przekonaniami.
Cezary Tomaszewski, który w brut im Künstlerhaus przeniósł z powodzeniem na scenę „Wesołą wdówkę” oraz performance „You dirty Dancing !” tym razem dał popis swoich umiejętności aktorskich- też z powodzeniem! Także Agata Wińska zrobiła dobre wrażenie ,punktując naturalnością, witalnością i talentem komicznym.


Cieszy mnie trend, który daje się zaobserwować w ostatnim czasie. O ile wcześniejsze polonijne inicjatywy sprowadzania do Wiednia przedstawień teatralnych z Polski całkowicie w ostatnich latach zamarły, o tyle odczuć można coraz większe zainteresowanie instytucji austriackich polskim teatrem, aktorami, reżyserami. I mam nadzieję, że ku uciesze wielbicieli teatru cdn…


Grażyna Wałęga


  


  
  
  

Komentarze



Dodaj komentarz

  
  

Tags