„Co się odwlecze to nie uciecze” czy „co masz zrobić dziś – zrób jutro” – to dwa przysłowia, które są powszechnie znane i używane w życiu codziennym. Zjawisko określane jako najzwyczajniejsze w świecie lenistwo, niekiedy jednak przybiera patologiczną postać. Wtedy przysłowiowe „jutro” może nigdy nie nadejść. Tak jest w przypadku prokrastynacji, czyli odkładaniu czegoś na później, zwlekaniu z wykonaniem wszelkich czynności.
Nazwa tej chronicznej postaci zwlekania wywodzi się z łaciny, w której pro oznacza „naprzód”, a crastinat „jutro”. Dotkniętych tą przypadłością jest 20% populacji, niezależnie od wieku, płci czy zawodu. W psychologii termin ten oznacza patologiczną tendencję do nieustannego przekładania pewnych czynności na później, ujawniającą się w różnych dziedzinach życia.

Prokrastynator ma problemy z przystąpieniem do pracy, zwłaszcza wtedy, gdy nie widzi natychmiastowych efektów. Brak chęci do wykonania jakiejś czynności tłumaczy sobie w różny sposób, na przykład „Jutro wstanę wcześniej i od rana się tym zajmę”. Stanowi to jednak pewien rodzaj pułapki z tego względu, że takie myślenie daje początkowo uśpienie niepokoju, wzmagając tym samym poczucie rozczarowania i bezradności następujące po wykonaniu czynności zastępczej. Problem stanowi fakt, że z czasem przechodzi to w nawyk i staje się błędnym kołem w postępowaniu prokrastynatora. Tego typu zachowania są bardzo uciążliwe i osoby cierpiące na chroniczne zwlekanie doskonale zdają sobie sprawę
z wynikających z tego konsekwencji.

Ciągłe przekładanie spraw na później może być przejawem unikania w czystej postaci. Częściej jest to jednak proces, który rozpoczyna się kiedy zadania postrzegane są jako trudne bądź nieprzyjemne. Jest to związane z załamaniem kontroli własnych myśli, a w konsekwencji brakiem działań, co uniemożliwia osiągnięcie długoterminowych celów.
W procesie tym można wyróżnić dwa etapy. Pierwszy stanowi impuls, który skłania do tego, by odłożyć sprawy na później. Takim bodźcem do zaniechania ważnego z obiektywnego punktu widzenia działania może być na przykład zły nastrój czy obawa przed nudą. Drugim etapem, który zawsze następuje od razu po pierwszym jest utwierdzenie się w przekonaniu, że później zrobimy to lepiej, bo na przykład będą ku temu odpowiedniejsze warunki. W obu etapach można wyróżnić fazę aktywną i bierną. Faza aktywna polega na podejmowaniu działań zastępczych, takich jak oglądanie filmu bądź drzemka. Faza bierna to wymyślanie wymówek i usprawiedliwień swojego postępowania, często w formie bezosobowej typu „stało się”.
Pomimo tego, iż właściwe działanie jest odkładane na później, prokrastynator zużywa często na działania unikające porównywalnie tyle samo energii ile włożyłby w wykonanie czynności priorytetowej. To właśnie najczęściej odróżnia zwlekanie od lenistwa, gdyż bycie leniwym oznacza apatię, niechęć do jakiegokolwiek działania, tu natomiast często jednostka jest aktywna, tylko nieodpowiednio kieruje swoją energię. By można było mówić o prokrastynacji, działania zastępcze muszą być mniej ważne, nieproduktywne i opóźniające działanie właściwe. Prowadzi to do obniżenia poziomu wykonywanych zadań. Może temu towarzyszyć także odpieranie winy na zasadzie strategii samoutrudniania (autohandicap), czyli stosowania wymówki w stylu „jakbym miał więcej czasu na pewno dałbym rade”.

Główną przyczyną prokrastynacji są lęki, które mogą występować równocześnie. Są to: lęk przed porażką, lęk przed sukcesem, lęk przed bezradnością, lęk przed izolacją oraz lęk przed intymnością. Osoba dotknięta prokrastynacją może mieć wysokie poczucie własnej wartości, ale niepewne, a dodatkowo zbyt wysokie ambicje sprawiają, że lęk przed niesprostaniem zadaniu może przerodzić się w niemożliwą do pokonania barierę. Innym powodem może być także potrzeba wyższego progu pobudzenia, by w ogóle podjąć się zadania. Niektórzy twierdzą, że dopiero podczas działania tzw. „ostatnią chwilę” są w stanie osiągnąć maksimum swojej wydolności. Oprócz tego prokrastynacja może być spowodowana pragnieniem bycia potrzebnym. Wiedząc, że są do wykonania jeszcze jakieś zadania życie nabiera sensu.

Częstą przyczyną jest perfekcjonizm, z tego względu że osoba taka nie dopuszcza myśli o popełnieniu błędu. Prokrastynacja pojawia się już w wieku szkolnym i dotyczy najczęściej dzieci zdolnych, dobrze radzących sobie z nauką i ambitnych. Jednak ich nadmierny wysiłek i stres z tym związany prowadzi do powstania niepokoju. Podłoża chronicznego zwlekania można doszukiwać się także w domu rodzinnych, w którym stawia się dziecku wygórowane wymagani. Innym wytłumaczeniem tego zjawiska jest ograniczenie swobody jednostki poprzez zewnętrzne narzucenie konkretnego terminu. Co powoduje zaistnienie reakcji nazywanej przez profesora psychologii Jacka Brehma reaktancją, czyli przełożeniem danej czynności by odzyskać poczucie autonomii i kontroli własnego życia.

Nawyk ten wpływa na wszystkie sfery życia powodując szereg niepowodzeń, najpierw przekładając się na słabsze wyniki w szkole, następnie utrudniając osiągnięcie sukcesu w życiu zawodowym. W karierze zawodowej, prokrastynacja uniemożliwia sukces – wpływa destrukcyjnie na rozwój osobisty, ale także może przekładać się na funkcjonowanie firmy. Istnieje cała skala skutków zwlekania, poczynając od zupełnie błahych i jednorazowych, a na poważnych, mających wpływ na całe życie kończąc. Zawsze jednak mają wspólny element, są nieprzyjemne dla prokrastynatora. Wpływają na stan zdrowia i obniżenie poziomu zadowolenia z życia. Natomiast sama walka z prokrastynacją jest trudna, gdyż nawet gdy są chęci, przeszkadza w niej właśnie prokrastynacja.

W następnym artykule z tej serii znajdą Państwo informacje na temat sposobów radzenia sobie z prokrastynacją.

Źródła:
Keplinger A., Bierność społeczna,
Knaus W. J., Nie odkładaj spraw na później. Jak sobie radzić z tą zgubną skłonnością,
Stodolak S., Prokrastynacja, czyli dlaczego kuleje mi motywacja ?

  


  
  
  

Komentarze



Dodaj komentarz

  
  

Tags