Także w tym roku byliśmy obecni w MQ na Vienna Fashion Week. Po raz trzeci w tej imprezie uczestniczył Instytut Polski. Polskę prezentowały trzy projektanktki: Gibucci Mara (Tamara Gibus), Monika Błażusiak i Kamila Garwońska- Kasperska.


Mara Gibbucci
Moda młodej projektantki Tamary Gibus przemawia do kobiet ceniących sobie inność i ponadczasowość. Jej kolekcja na lato 2014 łączy w sobie trendy sezonu z lekką odrobiną luksusu. Można było zauważyć dominacje lnu, wełny i kaszmiru o wysokiej jakości. Odzież jest dwu, lub trzykolorowa. Projektantka została zainspirowana okolicą Florencji, co zdradza jej nazwa. Lekkość i motywy kwiatów oddają w sukniach poczucie lata. Modelki szły boso na wybiegu, wzorując się na Mara Gibucci.

 

 

 


Monika Błażusiak
Projektantka łączy w swojej kolecji mode i sztuke. Jej zamiłowanie do detalu pokazuje mode wyjątkową i ekskluzywną. Kolorystyka to połączenie kolorów natury ze srebrem. Tekże tu mamy do czynienia ze szlachetnymi tkaninami, takimi jak jedwab i naturalna skóra. Ta młoda projektantka prezentuje pojedyńcze, indiwidualne ubiory o niezwykłych kształtach,
które publiczności bardzo przypały do gustu. Nie można również pominąć tego, że te elaganckie ubiory przeznaczone są też do codziennego użytku. Monika Błażusiak stara się w ten sposób przekształcać te nietypowe kształty w Ready-to-wear Mode, czyli ubiory gotowe do noszenia. Nie ma wątpliwości, że ta młoda projektantka przemawia do mołdych experymentujących kobiet, lubiących ekstrawagancję, podobnie jak ona.

 

 


Kamila Gawrońska Kasperska
Pokaz Kamili Gawrońskiej- Kasperskiej był porywający dla widowni. Projektantka zafascynowała swoją wyjątkowością, indywidualizmem i najwyższą jakością w swoim stylu. Ma on w sobie coś trochę mistycznego, a jednocześnie pozostaje ekscytujący i bardzo elegancki.
Kolekcja “Willa tajemnic” jest dostępna tylko w kolorze czerwonym, białym i czarnym. W jej kreacjach przewijają się elementy liturgiczne, ikonografie i elementy sztuki bizantyjskiej. Dobrze dobrane światło i muzyka zwiększyły wyrazistość jej pokazu.
Druga kolekcja pod nazwą „BANG! BANG!“ była dużo lżejsza, można powiedzieć, że nawet zmysłowa. Zafascynowanie i zdumienie zdominowało sale wypełnioną po brzegi gośćmi, którzy swój zachwyt wyrazili burzą oklasków

 

 

 

Montana Garbolewski

  


  
  
  

Komentarze



Dodaj komentarz

  
  

Tags