Dr Artur MARKOWSKI – Instytut Historyczny Uniwersytetu Warszawskiego:
Sprawcy, ofiary, świadkowie. Fotografie pogromów Żydów w Imperium Rosyjskim 1903 – 1906

Wykład w ramach cyklu prezentacje projektów badawczych Stypendystów Lanckrońskich.

Wykład odbył się w gościnnej Sali im. Mikołaja Kopernika przy Polskiej Akademii Nauk – Stacja Naukowa w Wiedniu, 3 Dzielnica przy Boerhaavegasse 25. Początek 19:00, zakończenie … i tu sensacja………… prawie godz. 22:15….

Zainteresowanie było ogromne, wspaniała wiedza słuchaczy na temat, który wraz z wiekiem co starszych sluchaczy wykladów PAN-owskich – wydaje się coraz mniej aktualny, a pozostawił tak głębokie ślady na duszy starszych, odchodzących już pokoleń.

Prawdą a Bogiem, sprawy związane z judaizmem i żydostwem w Polsce, także w b. Imperium Rosyjskim, potem Sowieckim, potworny antysemitizm był zawsze, poprzez setki lat – tajemnicą poliszynela, wstydem obywatelskim i….. nic więcej.

Dr Artur Markowski jest adiunktem w zakładzie historii XIX wieku w Instytucie Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego. Jest jednocześnie sekretarzem redakcji ‘Studia Judaica’, członkiem Zarządu Polskiego Towarzystwa Studiów Żydowskich.

Dr Markowski w świetny i kapitalny wręcz sposób wykorzystał w swoim wykładzie zdjęcia fotograficzne z tamtych lat, które już wtedy mogly by być potraktowane przez świadków scen pogromów żydowskich, jako swoiste dowody oskarżenia; ograniczały się do ideologii lokalnych mediów, odcienia politycznego ówczesnej ‘Polski, jej ‘okupacyjnych i zaborowych’ cenzorów, wszechwładztwa loklanych gubernatorów, siły gubernialnego garnizonu itd. Nikt wtedy nie wiedział (pod koniec XIX w. i na początku XX wieku), że nawet najbardziej prymitywne, mało rozwinięte technologicznie i technicznie czarno-białe zdjęcia stawały sie dowodami w ohydnych, kryminalnych, zatrutych polityką ‘zaborczej’ Polski, rozdartej pomiędzy trzech okupantów pogromach Żydów. Fotografie owe były tym, co obecnie nazywamy mass-media, choć wtedy ludzie byli w dużej części kompletnie niepiśmienni bez podstwawowego wykształcenia.
Dlaczego Żydzi jako ofiary wielu tysięcy pogromów? Gdyż byli najbardziej pogardzaną warstwą społeczną, mało akceptowalną przez lokalne społeczeństwa, lokalne władze samorządowe, kościół, cerkwię prawosławną, wojsko i inteligencję miejską, której było serdecznie mało. Dłuższy czas wykładu poświęcił doktor Markowski sprawie fotografii czarno – białej, jako istotnej formie materiału dowodowego.

Oczwiście, poprzez brutalne fotografie wykład doktora Markowskiego stał się niebanalnie ‘uteatralnioną’, widowiskową formą wyrazu, podkreślnikiem części odczytu w formie ustnej – i co ciekawe, stał się ważnym czynnikiem emocjonalnym o dużej wadze gatunkowej dla słuchaczy. Oceniam wykład jako wspaniały, niespodziewany sygnał w sprawie tragicznych skutków antysemityzmu, walki ekonomiczno-politycznej tamtych lat na terenie zaboru rosyjskiego.
Tego rodzaju tematyki nie oczekiwałem po setkach wykładów w wiedeńskiej Stacji Naukowej PAN-u, dlatego też tym większa chwała profesorowi Dybasiowi, za tak ciekawy dobór prelegentów i tematów wykładów.

Co jest niezwykle ciekawe: dyskusja po wykładzie.
Niżej podpisany zapytał o unikanie słów w czasie trwania wykładu: Chasydzi i bizantynizm (wschodni, w przewrotnej konjungcji z obecnym systemem putinowskim w Moskwie), co dr Markowski przyjął do wiadomości, a jako powód podał innego rodzaju ‘dykcję’ i paradygmaty żródłowe.
Młoda słuchaczka zapytała o wpływ ‘Mędrców Syjonu’ na zamieszki i tumulty czasów końca XIX w, i początku XX w. – na co trudno byłoby szukać konkretnej odpowiedzi.
Profesor Dybaś skupił się w swych wypowiedziach m.in. na ważnym ustaleniu definicji słowa pogrom.
Dyskusja trwała ponad godzinę. Było to o tyle zadziwiajace, iż inne podobne dyskusje po wykladach trwały zaledwie nie więcej niż parę minut. Wynika z tego, iż prelekcja dr Markowskiego wzbudziła pewnego rodzaju entuzjazm i dobre przygotowanie słuchaczy. Mimo wszystko: brawo dr Markowski. Świetna prelekcja!
Chciałoby się raz jeszcze spotkać dr Markowskiego na wykładach o tematyce judaistycznej na tematy stosunków zachodzacych pomiędzy cywilizacją łacińską, bizantyjską i żydowską.

z poważaniem,

Andrew BENIGER
pisarz i dziennikarz polonijny

pisane w Wiedniu, dnia 11 lutego 2012 roku//13:16LT

  


  
  
  

Komentarze



Dodaj komentarz

  
  

Tags