xy.JPG

Na tegorocznych Międzynarodowych Targach Turystycznych w Wiedniu (Ferien Messe & Autoshow) w dniach 17 – 20 stycznia 2008 r. Polskę i jej walory krajoznawcze promowała Polska Organizacja Turystyczna (POT) oddział w Wiedniu z dyrektorem mgr Włodzimierzem Szelągiem na czele. Odwiedziłam Targi w ostatni dzień w niedzielę 20 stycznia, aby jak co roku poznać nowości turystyczne naszego kraju oraz nacieszyć się międzynarodową atmosferą jaka tam panuje.
Na ogromnym kolorowym stoisku, który w hali A widać było z daleka z ogromnym napisem „Polen” gromadzili się licznie zwiedzający Autriacy i pytali sympatyczne Polki o możliwości spędzenia atrakcyjnych wakacji w Polsce. Tym razem promowana była przede wszystkim Małopolska z Krakowem, także inne regiony i miasta takie jak Łódz, Częstochowa i Bielsko-Biała.
Miasto Częstochowa z Klasztorem na Jasnej Górze i słynną „Czarną Madonną” jest dużym magnesem przyciągającym liczne grupy turystyczne z Austrii, w której najważniejszą religią jest katolicyzm. Przecież znana jest kopia obrazu „Czarna Madonna”, która znajduje sie w Sanktuarium Narodowym w Kościele Polskim na górze Kahlenberg. Stąd w 1683 r. ruszał nasz król Jan III Sobieski ze słynną odsieczą, aby ocalić Wiedeń od nawały tureckich Osmanów. Wiedeńczycy pamiętają zasługi polskiego króla, to on jest najbardziej znanym Polakiem, obok zmarłego papieża Jana Pawła II. Otrzymałam przy stoisku pięknie wydany, dużego rozmiaru album „Częstochowa – to dobre miasto” (pod redakcją Teresy Kaczor) z kolorowymi fotografiami i tekstem w języku angielskim i niemieckim, który jest wspaniałą reklamą tego miasta. Należą się gratulacje dla wydawców: władz miasta i autorów tego pięknego albumu liczącego aż 160 kolorowych stron. Napewno Częstochowę odwiedzą latem znowu tłumnie turyści z całego świata i będą podziwiać Maryjne Sanktuarium . We mnie odżyły niezapomniane wzruszenia i wspomnienia z pobytu na Jasnej Górze w 2005 r. wspólnie z dziennikarzami polonijnymi zaproszonymi tam dzięki staraniom prezesa Stanisława Lisa organizatora XIII Swiatowego Forum Mediów Polonijnych Tarnów- Katowice, wrzesień 2005 r.

45.jpg

Niewielkie miasto „Bielsko-Biała” robi w Wiedniu karierę, a to dzięki społecznemu zaangażowaniu Stowarzyszenia” ipolen.at” i mgr Mirosława Wałęgi, który z stamtąd pochodzi (wykształcony muzyk, utalentnowany skrzypek, prezes organizacji i założyciel od 2003 r. strony internetowej „Ipolen” www.ipolen.at ). Stoisko reklamujące to miasto z kolorowymi folderami przyciągało zwiedzających z ciągle miło uśmiechniętym i sympatycznym panem Mirkiem Wałęgą, który społecznie zaangażował się w reklamę swego rodzinnego miasta na tegorocznych Targach.
Warto zwiedzić to miasto, które może poszczycić się bogatą historią i licznymi zabytkami opisanymi w wydawnictwie kilkujęzycznym „Bielsko-Biała. Dziedzictwo kulturowe.Przewodnik z mapą” (pod red. Jacka Zachara). Znajdujemy w Przewodniku np. informacje, że tamtejszy Teatr Polski zbudowany został w latach 1889-1890 według projektu wiedeńskiego wybitnego architekta Emila Ritter von Förstern oraz wiele innych ciekawych wiadomości o powiązaniach historycznych z Austrią.

Polski „LOT” przedstawicielstwo w Wiedniu zachęcało tanimi lotami do odwiedzenia Warszawy i Krakowa, które jest najbardziej znanym tutaj polskim miastem, bo to była dawna Galicja i powiazania historyczne są tu ciągle opisywane.
Odwiedzające polskie stoisko dzieci otrzymywały koronę papierową na głowę z napisem „Experience Cracow”. Miała to być reklama Krakowa po angielsku, może nie wszystkim podobał się ten pomysł, bo przecież w Austrii używa się nazwy Krakow albo Krakau.

W poprzednich latach przy polskim stoisku spacerował i reklamował Kraków żywy Lajkonik , był to przebrany za Lajkonika syn naszej dyrektorki Szkoły Polskiej mgr Hanny Kaczmarczyk. W tym roku Lajkonik był tylko w małej formie, dekoracyjnej zabawki. Przy polskich stoiskach spotkałam także Polonię m.in. naszego znanego ks.Wojciecha Kuczę.
Promocja Polski wypadła dobrze i zachęcająco do odwiedzenia naszego kraju.

Czeskie stoisko reklamowało się kilku osobową w ludowych strojach muzyczną kapelą skocznie grającą na słowiańską nutę. Węgrzy wypiekali na poczekaniu różne ciastka.
Grecy częstowali słodkimi przysmakami i reklamowali swoje wyspy nostalgicznym śpiewem i muzyką grecką. Była egzotyka azjatycka pełna kwiatów i egipskie sfinksy z kolumnami. Do fotografii pozowali mi szczęśliwi „Indianie”, a luksusowe amerykańskie auto na tle ogromnej fotografii „Great Canyon” budziło nie tylko moją tęskonotę za wielkimi podróżami za ocean.

40.jpg

Szkoda, że tak szybko zbliżyło się zakończenie Targów w niedzielny wieczór i koniec mej „czarodziejskiej podróży” w świecie kolorowych reklam o Polsce i obietnic wspaniałego urlopu wsród palm i ciepłego morza. Targi opuszczały setki Austriaków a także przedstawiciele mniejszości narodowych, którzy odwiedzali też przy okazji swoje rodzime stoiska, wychodzili z torbami reklamowymi pełnymi pamiątek i prospektów.
Potem w domu można sobie długo pomarzyć o ciepłym krajach, rodzinnych stronach ojczystych i planować letnie wakacyjne podróże oglądając prospekty i foldery.

Prasa austriacka poniedziałkowa poinformowała, że tegoroczne Targi Turystyczne ”Ferien Messe” obejrzało 153.320 zwiedzających, o wiele więcej niż w ubiegłym roku. Wystawców było aż 900 z całego świata. Kto wcześniej zamówił już swoje wyjazdy wakacyjne, dostawał żniżki.
Do zobaczenia w wielkim świecie.

dr.Janina Osses-Frei
21.01.2008 Wiedeń

Foto: Grazyna Walega, Janina Osses-Frei

  


  
  
  

Komentarze



Dodaj komentarz

  
  

Tags