Trudno pisac o wlasnym regionie. Z perspektywy tubylca wszystko wydaje sie oczywiste. Nawet uroki wciaz dzikiej natury i bogactwo góralskich pejzazy kulturowych. To bedzie próba opisu mojej ojczyzny.
Ziemia Zywiecka obejmuje kotline zywiecka, zachodnia, rozcieta dolina Soly czesc Beskidu Malego, wschodnia czesc Beskidu Slaskiego i Beskid Zywiecki, az po najwyzsza w calych Beskidach – Babia Góre. Od poludnia graniczy z Czechami i Slowacja.
W sensie kulturowym umowna to jednak granica. Przekonalem sie o tym, odwiedzajac skansen w slowackiej Pribylinie – zgromadzone tam sprzety znam z domu rodzinnego u stóp Chrobaczej Laki we wsi Kozy. Laczy nas podobienstwo w budownictwie domów, a takze watków w muzyce i literaturze ludowej.
Nasza gwara, bardziej niz literacki jezyk polski, stoi blizej slowackiego i czeskiego. Stad mentalnie i werbalnie szybciej nam do górali po tamtej stronie granicy niz mieszkanców innych regionów kraju. Dosc powiedziec, ze blizej stad – juz w kilometrach – do Bratyslawy, Wiednia i Budapesztu niz do stolicy Polski.



W wiekszosci jestesmy potomkami pasterskich Wolochów, którzy od XIV w. wedrowali lukiem Karpat i mieszali sie z naplywajacymi w te góry Malopolanami, pózniej takze Slazakami i kolonistami niemieckimi.
Góralszczyzna na Ziemi Zywieckiej – i dalej na zachód w Beskidzie Slaskim – jest autentyczna i archaiczna.
Zachowala liczne zwyczaje – m.in. bozonarodzeniowe koledowanie. Piekne stroje górali z plótna, sukna i skóry przetrwaly próbe czasu, przez wieki bez istotnych zmian.

Od XVI do XVIII w. w zywieckich lasach – pozostajacych poza zasiegiem prawa i granic panstwowych – zbójowalo sie na potege! To tutaj bylo centrum zbójnictwa w polskich Karpatach. W góry uciekali banici, buntownicy, zwykle rzezimieszki i bardziej romantyczni poszukiwacze wolnego zycia i kawalka chleba. Ich przywódcy – nieposkromieni, ale honorowi msciciele feudalnych i religijnych krzywd (czasy kontrreformacji) – szybko obrastali legendami. Wielu powieszono na zywieckim rynku za poslednie ziobro. Na terenie Zywiecczyzny dzialalo ponad 250 band! Niektóre mialy swoje choragwie i liczyly ponad 100 osób. Kiedy w czasie potopu wojska szwedzkie zajely Zywiec i zapedzily sie dalej na Cholerne Wzgórze pod Przybedza (obecna nazwa Horolne), nadzialy sie tam na cholernych górali, którzy Szwedów przepedzili – podaje “Dziejopis zywiecki” Komonieckiego. Procpak, Ondraszek i zbójecka rodzina Klimczoków slawa dorównali slowackiemu Janosikowi i czekaja cierpliwie na filmowe adaptacje… Wedlug podan, zrabowane przez nich dobra leza wciaz zakopane, m.in. gdzies w masywie Wielkiej Raczy.

[smartads]


Do polowy XIX w. na zywieckich halach i sródlesnych polanach wypasano ok. 60 tysiecy owiec. – Kiedys baca miol 300 lowiecek. Dzisioj bacowanie zachowalo sie w scontkowej formie, syckie tutejse stada to ino 500 stuk – ocenia baca Stasiu Majewski. To jednak wystarcza, aby podtrzymac tradycje redyku, uroczystego obrzedu rozpoczynajacego wiosenny wypas owiec. Redyk co roku odbywa sie przy przejsciu granicznym w Korbielowie. Jest okazja spróbowania pysznego swiezego sera owczego – buncu, innych wyrobów z mleka i pieczonej na ogniu, peklowanej tydzien wczesniej baraniny. Mojej radosci dopelniaja gawedy baców, teskne brzmienia prymów i kieliszek domowej miodówki. Nastawiajac uszu, oblizuje palce!
Pasterstwo, góry i lasy byly od zawsze kolebka piesni, legend i basni góralskich. Obecny folklor muzyczny na Zywiecczyznie w wiekszosci ma jednak charakter odtworzeniowy, na uzytek zespolów ludowych takich jak Ziemia Zywiecka czy Gronie. Jest i nowa tradycja muzyczna Beskidów. A ta zachowujac korzen góralskiego kopa, w warstwie brzmieniowej jest nowoczesnie ubarwiona – od jazzu, hip-hopu po drum’n’base i ska. – Nasza muzyka serduchem bucha, bo wlasnie nadchodza czasy serducha – przekonuje Kasia Dyga, urocza wokalistka góralskiej formacji Psio Crew. – Wiele zródel, wspólny nurt, jeden czas, nasz czas, nasza nuta.
Znajomych przybywajacych w moje progi spoza Beskidzkiego Raju zabieram, na dzien dobry, na przejazdzke tzw. Petla Beskidzka: Bielsko-Biala – Szczyrk – Przelecz Salmopolska (934 m n.p.m.) – Wisla – Istebna – Koniaków – Milówka – Wegierska Górka – Zywiec – Zar – Bielsko-Biala. Samochodem lub rowerem, zaleznie od pogody. Ta piekna widokowo trasa zaprasza do przerwania podrózy w wielu miejscach. – Uroki Milówki, jej klimat, sciagaja do nas wielu artystów – zachwala Pawel Golec. – Maja tu chaty m.in. Grzegorz Turnau, Jan Kanty Pawluskiewicz i Kazimierz Kutz. Tutejsza Stara Chalupa, dzis muzeum, miala goscic króla Jana Kazimierza w czasie Potopu i Jana III Sobieskiego w drodze pod Wieden.
Warto zatrzymac sie w Zywcu, i to nie tylko na kufel piwa polaczony ze zwiedzaniem slynnego Arcyksiazecego Browaru, ale i odwiedzic zamek w centrum miasta, z 26-hektarowym angielskim parkiem. Jacenty Ignatowicz – przyjezdny muzyk folkowy – kolekcjonuje instrumenty góralskie, zabawki ludowe, dawne narzedzia rolnicze. Jego zbiory mozna podziwiac w Muzycznej Izbie Regionalnej w zabytkowym dworze rodziny Kepskich w Zywcu-Moszczanicy. Skansen “Ocalenie pana Talika” w Ciscu zaprasza na wystawe rzezb rekodziela ludowego i prezentacje folkloru tutejszych górali.
W drodze do Korbielowa zawsze przystaje w Jelesni. Stara Karczma ma ponad 200-letni rodowód! To tedy prowadzil do Wiednia tzw. miedziany szlak handlowy. Trzeba koniecznie wstapic i spróbowac swinskiego ryja w kapuscie czy jadla zbójnickiego w bochenku chleba.
Czas w góry mily bracie! W bacówce na Hali Boraczej (wyjscie z Zabnicy) mozna wciaz kupic owczy bunc, a w schronisku zjesc docenione przez Maklowicza i Bikonta pierogi z borówkami. Dalej tez smacznie – masyw Romanki, hale Lipowska i Rysianki obfituja w charakterystyczne dla Beskidu Tywieckiego rewelacyjne widoki z hal szczytowych i gwarantuja blogi spokój na szlakach. Zima freeride’owe zjazdy z Rysianki i Romanki do Tabnicy, a takze z Pilska wzdluz Potoku Cebulowego do Sopotni, mozna porównac pod wzgledem nachylenia (ok. 40°) do zjazdu z Koziego Wierchu w Tatrach, choc sa oczywiscie krótsze.
Prawdziwym wyzwaniem pieszej wedrówki na poludniu Zywiecczyzny jest tzw. Worek Raczanski. Charakterystyczne zwezenie polskiego terytorium, wymuszone jest widlastym ukladem grzbietów górskich. Stad piekne widoki na slowacka Mala Fatre, sporo przejsc graniami, hale z reliktowymi szalasami i szopami pasterskimi, rezerwaty przyrody Srubita i Oszus. Mozna wyruszyc wzdluz granicy ze Zwardonia. Trasa wiedzie przez Wielka Racze, Przelecz Przyslop, Rycerzowa (swietna bacówka), Krawcowy Wierch (tu tez fajna bacówka), Trzy Kopce – na Pilsko lub na Rysianke. Do spotkania na szlaku. Widze Wos! Heeeeeeeeeeeeeeeeeeeej!

Zródlo: www.national-geographic.pl



  


  
  
  

Komentarze



Dodaj komentarz

  
  

Tags

wypas owiec, owce, owce na hali